Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak głęboko nogi poniosą
Korag:
-Tak by było najlepiej. Spotkamy się przy stajniach.- powiedział, po czym obrócił się i zniknął w tłumie opuszczających polane gości.
Minęło pół godziny i obydwaj dzielni wojownicy byli już na miejscu, osiodłaliście wierzchowce i opuściliście siedzibę Trójprzymierza.
Adaś:
-Gdzie teraz?
Spytał jadać powolutku na swym rumaku.
Korag:
-Najpierw w stronę stolicy, ale nasz cel znajduje się w okolicy Atusel. Szykuje się nam parę ładnych dni w siodłach.- westchnął -Wprawdzie trudno dla krasnoluda o lepsze zwierzę niż Brunons.- wskazał swojego kuca -Ale ja zawsze wolałem podróżować pieszo, z tym że to trwa dłużej...-
Adaś:
Adamus patatajał na swoim kucyku pony koniku, trzymając się lekko za krasnalem. Jakoś nie czuł potrzeby odpowiadać na próby utworzenia konwersacji, o sposobach podróży wraz z krasnalem.
//:Weź to przyśpiesz bo nie doczekamy się na tego Spardę
Korag:
Po kilku dniach podróży (z postojami) dzielni wojownicy minęli stolice i zbliżali się do Atusel. Do miasta pozostało kilka godzin drogi, lecz zaczęło się ściemniać. Byli zmęczeni, podobnie ich wierzchowce. Postanowili zatem rozbić obóz.
-Dobra! Tu będzie dobrze!- powiedział Korag, gdy już zjechał z traktu i zsiadł z kuca. Tak blisko miasta nie było żadnej karczmy, więc musieli rozbić obóz tutaj. Krasnolud przywiązał swoje zwierzę do drzewa i zajrzał do toreb. -Jutro już będziemy na miejscu.-
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej