Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jak głęboko nogi poniosą

<< < (3/13) > >>

Mohamed Khaled:
//Jestem! Cholerne Skurwysyny! Ludzie od neta odcieli mi go!! ARGH!!.. No ale dobra już jestem!

Sparda usłyszał o wyprawie. Lecz gdy przybył na miejsce było za późno. Ruszył tropem dwóch towarzyszy, ale za każdym razem gdy zdawało mu się że ich znajdywał oni byli już daleko.. I tak minęło kilka dni (z postojami) gdy dotarł do obozowiska. Zsiadł z konia, przywiązał go i po cichu zaszedł przyjaciół Już jestem! Powiedział niespodziewanie, i w tym czasie jego przyjaciele wyciągnęli broń Ej, ej spokojnie! To ja Sparda!

Korag:
-Sparda? A tak... pamiętam. Miałeś dołączyć wcześniej ale... Lepiej później niż wcale.- wyciągnął rękę do przybysza -Korag syn Kergorna, a to Adamus Ryodil.- powiedział. Wszyscy zabrali się za przygotowanie obozowiska. Rozpalili ognisko, wyciągnęli zapasy i zabrali się do jedzenia. Krasnolud wyciągnął z torby okazałą butelkę. -Miałby ktoś ochotę na wódeczkę? Ty nie pij za dużo, bo za spóźnienie dostajesz pierwszą wartę.-

Mohamed Khaled:
Sparda podał rękę Koragowi po czym powiedział - Jak mus... to mus... - wyciągnął 4 butelki piwa, 2 położył na ziemi a 2 wziął dla siebie. To nie jest dużo. Skoro mam być na warcie muszę coś pić. - powiedział po czym ruszył na pobliski głaz, i usiadł tam. Będę tu siedział, i w razie kłopotów zawołam.

Adaś:
Adaś położył się spać.

Korag:
//Sparda.
Dalej siedziałeś na głazie, gdy dostrzegłeś zbliżających się ludzi. Twoi towarzysze poszli już spać, a napastników było czterech i każdy trzymał już miecz w dłoni. Próbowali zakraść się do obozu od twojej lewej strony, najwyraźniej myśleli że ich nie widzisz.





Tu jest link do przeciwników.

http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej