Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Nektar Bogów"
Mohamed Khaled:
//To miało troszkę inaczej brzmieć :D
No wreszcie w mieście. - mruknął pod nosem. Muszę chyba wstąpić do tawerny, bo inaczej nie odnajdę mojego celu podróży. - po czym ruszył ku pobliskiej tawerny. Gdy był przed nią, zsiadł z konia i przywiązał go by nie uciekł. Założył kaptur, tak by było mu widać tylko usta i wszedł do środka. Ludzie którzy pili, lub robili coś innego popatrzyli się w ułamku sekundy na Sparde. Ten tylko mruknął na powitanie, a całe towarzystwo wróciło do swego zajęcia. Podszedł do lady, siadł na krześle i zawołał karczmarza. Ten przyszedł więc zaczął:
Witaj, zacny druhu. Ile tu u was kosztuje piwo? I mam też drugie pytanie, a mianowicie: znasz kogoś takiego jak alchemik Min Tsu Chu?
Hagmar:
Dwie grzywny. Min Tsu Chui? Nie wiem kto to. Popytaj na targu albo porcie. Odparł i nalawszy Ci piwa wrócił do czyszczenia lady.
Mohamed Khaled:
Dziękuje za pomoc, proszę o to pieniądze - po czym wyciągnął pieniądze i położył na blat. Następnie wysuszył kufel do dna, wstał, podziękował i wyszedł przed karczmę. Tam poprawił kaptur, miecz i ruszył pieszo na targ. Po chwili dotarł na miejsce, więc zaczął szukać osoby która mogła by mu pomóc w odszukaniu alchemika.
3 - 2 = 1 grzywna
//Teraz to są grosze :D
Hagmar:
Na targu dowiedziałeś się: Córka stryja szwagra ze strony brata matki burmistrza wychodzi za mąż, ceny ryb znowu poszły w górę, karczmarz dolewa wody do wódki, kapitan straży bierze w łapę i co ciekawe w porcie już czwarty budynek eksplodował przez przypadek. Podobno z winy jakiegoś Chuia czy chuja.
Mohamed Khaled:
W głowie Spardy rodziła się myśl, a była to myśl taka:
Czwarty budynek wybuchł? Tam przez przypadek? Coś mi tu jedzie magią, a przynajmniej jakimiś eksperymentami... Zaraz eksperymentami? Alchemik! Muszę się dowiedzieć więcej na ten temat.
Gdy skończył myśleć, postanowił popytać ludzi na temat tych wybuchów. Pochodził po targu szukając człowieka od którego mógłbym się coś dowiedzieć, i nagle znalazł człeka od którego może mógłby coś wyciągnąć. Podszedł do niego ściągnął kaptur i zapyta:
Witaj, nazywam się Sparda i chcę się zapytać, czy może pan nie wie coś na temat tych wybuchów budynków, co to niby przez przypadek się niszczą?
//Sry że akurat to tak rozwinąłem. Mam nadzieje że nie sprawiłem problemów. :D
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej