Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przyczajony browar, ukryty miód

<< < (16/46) > >>

Elrond Ñoldor:
A ostatnimi elrondowymi słowami z wczoraj były:
- Głupoty. Szukanie usprawiedliwienia na ćpienie. Primo, każdy ma duszę, i nie trzeba się uduchawiać, sekundo, jeśli szczęście ma przynieść stanie na głowie i basowe mruczenie, do dziwki i karczmarze dawno by zwinęli interes. No ale z drugiej strony hasanie sobie po lesie zawsze jakoś oczyści organizm z tego mieszczańskiego szlamu do jakiego my, elfy, zostaliśmy przymuszeni - pociągnął z dzbanuszka, beknął porządnie zakrywając usta pięścią. Całkiem jak ktoś, kto elfa na oczy mógł nawet nie widzieć. Cała wielka asymilacja i podatność na zepsucie.
- A wiesz. Ponoć Gunsesa zaciukali. Taki wielki Wąpierz. No nie wierzę.

Hagmar:
Idąc przez las Yarpen postanowił uchylić rąbka tajemnicy (Smoleńskiej).
To co mówił Dragomir to prawda. Gunsesa zabiła członkini Kruków. Zdradliwa suka kurwa mać. Powiesiłbym ich co do jednego! Mieli pilnować Aragorna i co? Musimy zapierdalać po lesie w śniegu po kolana a najbliższy burdel jest 200km stąd! Poprostu pięknie kurwa!

Elrond Ñoldor:
- Ciekawe jakie łupy będą... - dodał szeptem.

Mogul:
-Zajebiemy ich jeszcze ziomek! Za te męki zapłacą krwią, to będzie łup! Coś czuł, że w najbliższym czasie nie będzie nudno. Krasnolud zdenerwował się, co nie wróżyło nic dobrego... im wrogom.

Hagmar:
Xuash Upishil. Ash Qiaship! Padło w oddali, w stronę drużyny poleciało kilka strzał które na szczęście wbiły się w drzewa. Zza drzew wyskoczyło sześciu rosłych wojów i rzuciło się na zaskoczoną kompanie.

7xChuj wie kto.
//Jest 15:00

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej