Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przyczajony browar, ukryty miód

<< < (44/46) > >>

Hagmar:
Drago! Strasznie niechlujnie mordujesz. Stwierdził dracon i ruszył w kierunku górnego pokładu.

Dragosani:
- To nie było morderstwo. To była przysługa - odparł Drago poważnym tonem. Przysługa dla puli genetycznej ludzkości w tym wyimaginowanym świecie ich narkotycznej wizji. Ale liczą się chęci!
- Ma ktoś w ogóle pomysł, jak się mamy stąd wydostać? Niby szalupy pewnie gdzieś tutaj są, ale mam na myśli bardziej powrót do karczmy... Bo chyba nie mamy już tutaj nic do roboty.

Hagmar:
Diom? Spytał Aragorn, to w końcu były jego ziółka i powinien wiedzieć jak działają.

Elrond Ñoldor:
- jak przyjdzie nam dryfować po tym morzu, w małej szalupce bez jedzenia, to pamiętajcie że jestem stary i łykowaty - powiedział również wychylając głowę przez dziwne okrągłe okienko statku.

Dragosani:
- Nie martw się, weźmiemy na szalupę tyle kobiet i dzieci, ile się da - uspokoił staruszka wampir. - Ale jeżeli mamy dorwać jakaś szalupę, to radzę się pospieszyć, bo motłoch nam je pozajmuje. Chociaż to chyba niemożliwe, tak samo jak to, że produkcja bimbru mogłaby nam nie wyjść...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej