Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przyczajony browar, ukryty miód
Hagmar:
Ja pierdole... Nie damy rady ich znaleźć. Ocenił sucho krasnolud. Ale Garir to spec, poradzą sobie. Kierunek wioska, to nasz cel. I ruszyli w stronę tajemniczej wioski.
Mogul:
-No ja pierdole chuj jego by strzelił jebana w trzy dupy jego kurwy mać. Poleciała wiązanka przekleństw w wykonaniu Orka.
- Daleko ta wioska? Bo leciuśko się wkurzam tylko. Nie lubił zimy, bardzo nie lubił zimy.
Hagmar:
Kilometr.
Anette Du'Monteau:
-Wszyscy tutaj jakby siedzieli na szpilkach. Spokojnie panowie. Nie raz się to zapewne zdarzało, więc się znajdą. Teraz ruszajmy dalej. Mam tylko obawy, że to może być obóz ludzi podobnych do tych, których spotkaliśmy wcześniej.
Mogul:
- Co za różnica? Wtedy zajmiemy ten obóz siłą, i chuj.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej