Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica elfich ruin

<< < (19/75) > >>

Malavon:
Malavon nie miał pomysłu co robić, więc zagaił rozmowę na najbardziej męski temat jaki wpadł mu do głowy.
-ÂŚwietna broda Elrondzie, dbasz o nią jakoś specjalnie?

Hagmar:
Jestem. Wyszeptał brodacz i ostrożnie kroczył dalej, ku odgłosom bębnów.

Gunses:
Gunses natomiast siedział sobie na kamieniu i starał się nie wychylać. Odłamek kryształu wirował dookoła niego migocząc krwawym światłem. Gunses go obserwował. Dziwny prastary kryształ, który pozwalał wampirowi czarować. 

Isentor:
Zeszliście ostrożnie niemal do samego końca schodów, bębny były już głośne. Isentor wychylił się zza ściany, ujrzał młode elfki tańczące dookoła ogniska.
- Spójrz.


Tymczasem uczniów, którzy pozostali przed ruinami zaniepokoił dźwięk dobiegający z korony jednego z drzew. Zaczęliście się rozglądać, gdy nagle z drzewa zeskoczył rotish. Podbiegł szybko do Elronda próbując zaatakować go chitynowym odnóżem, które znajdowało się już uniesione w powietrzu i gotowe do ataku.

Rotish




//Mamy 24.02.13, godzina 12:00.
//Rotish 1/1
//Pragnę byście nie stwierdzali zgonów przeciwników po zadaniu im ciosu. Pozostawiajcie to mnie. Opisujcie natomiast walki tak jak robiliście to zawsze.

Gunses:
Gunses doskoczył do Elronda. Stali blisko siebie, to nie było trudne. Gunses wiedział, że w walce za dnia nie przyda się swoim towarzyszą zbytnio, chciał jednak pomóc najbardziej jak tylko mógł.
- Aenye! - wykrzyknął wyrzucając w stroną rotisha swą dłoń. Czarował po raz pierwszy o wielu wielu lat i po raz pierwszy jako wampir. Z dłoni Gunsesa wytrysną strumień światła o długości 5 metrów w stronę owada.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej