Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica elfich ruin
Gunses:
- Znam techniki kamuflażu, ale jest dzień... Nie będę zbytnio ruchliwy i z każdą chwilą będę słabnąć.
Isentor:
- Dobra Garirze chodźmy. Krasnolud i mag - iście groteskowy zwiad.
Wyszliście zza bujnej roślinności dżungli.
- Chodźmy do podziemi. Widzę tam wejście - Isentor wskazał wejście do ruin. Być może to stamtąd dobiegają odgłosy bębnów.
Hagmar:
Będzie o czym opowiadać wnukom. Zażartował brodacz. Powoli i ostrożnie wkroczył wgłąb ruin, z rękoma gotowymi do ewentualnego potraktowania czegoś czymś gorącym i świetlisym.
Elrond Ñoldor:
Elrond natomiast grzecznie czekał przed ruinami. Razem z pozostałymi ubezpieczał tyły.
Isentor:
Schodziliśmy w dół zniszczonymi, krętymi schodami. Przez szpary widać było grę cieni i słabe światła. Odgłosy bębnów stawały się coraz bardziej donośne.
- Bądź gotów na ewentualną walkę - wyszeptał Isentor.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej