Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ostateczne rozwiązanie
Elrond Ñoldor:
- Dobra robota... - rzucił do Malavona. Ruszył za krasnoludami po kasę.
Malavon:
-Trzeba sobie jakoś radzić, prawda? Elf również zamierzał ruszyć zaraz za krasnoludem. W końcu nie walczył i nie narażał tu życia dla własnej przyjemności. Na początku jednak chwycił koszulę najbliższego denata i wytarł w nią dokładniej miecz oraz trzonek laski. Klinga przecież nie mogła się znaleźć w pochwie mając na sobie krew. Podobnie to się tyczyło laski. Adept nie chciał straszyć ludzi jej wyglądem.
Isentor:
- Skarbiec powiadacie?
Dragosani:
Słysząc zachęcające słowo, Drago wyszedł z jakiejś ciemnej nory, w której ukrywał się, aby nie walczyć w dzień, z której obserwował poczynania młodzików.
- Doskonale się spisaliście - pochwalił. - Nie wątpiłem w to, ani przez chwilę - dodał z szerokim uśmiechem, opierając się o ścianę. Kręciło mu się w głowie.
Devristus Morii:
//A chciałem ich troche powybijać :< bo mam w końcu dzień wolny od nauki. Zepsuto mnie zabawe :<
Więc już nic tu po nas rzucił w powietrze mag, po czym skierował głowę w stronę wampira ÂŻadnego nie podpaliłem I w tym momencie na twarzy elfa malował się smutek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej