Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostateczne rozwiązanie

<< < (42/44) > >>

Elrond Ñoldor:
- Nieźle Ci idzie! - wyszczerzył zęby w kierunku adepta. Elrond również był adeptem, właśnie to sobie uświadomił. Nie szczerzył się oczywiście do siebie, tylko do Malavona. Wychylił się przez wyłom. I niespodziewanie cofnął. Grupka chłopów właśnie zmierzała do miejsca, w którym dwóch członków Paktu właśnie sobie siedziało.
- Przygotuj się... Nadchodzą.
Adept skoncentrował się, wyimagionowaną moc przekształcił w coś realnego. Wychylił sie zza muru, wybrał cel i "wypalił" zaklęcie.
- Aresh! - wyciągnął przed siebie ręce. Kilka metrów przed nim, w miejscu gdzie stało dwóch chłopów z wyraźnym przerażeniem na twarzy, z ziemi wystrzeliły cztery ostre jak brzytwa stalagmity. Przebiły one ciała "uzbrojonych" w lniane szmaty wieśniaków, wbijając się głęboko w nogi i brzuchy. Przeciwnicy padli na miejscu. Reszta z małej grupki zauważyła rąbek szaty Elronda. Pośpieszyła czym prędzej zadźgać czarodzieja...

34 Chłop
10 Wojownik zgromadzeni

Adaś:
//: Póki nie wyjaśnię sprawy z Iskiem wygląda to tak:

34 Chłop (2 zabitych przez Edzia, a jeden przez Malavona)
10 Wojownik zgromadzeni (jeden zabity przez Malavona)
 
I teraz możecie liczyć normalnie przy zabójstwach.

//:A i zauważyłem jedną nieścisłość w niektórych postach. Piszecie że chłopi są uzbrojeni w widły, co jest kompletną bzdurą bo uzbrojeni są w:


--- Cytuj ---PRZY PASIE [1]

Nazwa broni: nóż na wilki
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 15
Opis: Wykuty z 0,45kg mosiądzu o zasięgu 0,3 metra.

NA PLECACH [2]

Nazwa broni: kij pastucha
Rodzaj: kij
Typ: oburęczny
Ostrość: 4
Wytrzymałość: 6
Opis: Wystrugany z 0,9kg drewna o zasięgu 2 metrów.
--- Koniec cytatu ---

Malavon:
//: Sorka za widły, sugerowałem się opisem kogoś z walki.

-Nie najgorzej dziaduniu. Pokażmy im, że z valfdeńskimi nowicjuszami nie ma żartów! I stało się to o czym ostrzegał Elrond. Do środka przecisnęła się grupa chłopów uzbrojonych w kije oraz fanatyczny zapał wpojony im przez wysłanników Zgromadzenia Angelosa. Malavon znał jednak sposób na ochłodzenie ich temperamentu. Elf skupił się na swojej wewnętrznej energii, pobrał jej odpowiednią ilość i przeprowadził do dłoni. -Anoshu! - wyrecytował słowa, które już niemal wryły mu się w pamięć jak słowa wykute w kamiennej tablicy. Energia wydostała się na zewnątrz i zamieniła w lodowy podmuch, który omiótł w całości pierwszego chłopa. Cienkie chłopskie ubranie nie mogło go obronić. Mężczyzna zamarł w bezruchu. De'Vir chciał się zastanowić nad tym czy zmarzlina jaką stał się chłop wciąż ma swoją świadomość, czy myśli i mózg umierają w tym samym czasie. Nie było mu dane dłużej się zastanowić, gdyż biegł na niego kolejny opętany przedstawiciel plebsu. Tym razem adept chwycił za swój miecz. Wykonał prosty unik w bok mijając nadlatujący kij. Wieśniak machał nim w dość szybkim tempie. Nowicjusz nawet parę razy oberwał po nodze, czy ramieniu. W końcu miał tego dość. Malavon zamarkował atak z lewej, a chłop oczywiście zareagował i ustawił kij tak, żeby ostrze się po nim ześliznęło, lecz elf zwrócił szybko miecz w przeciwną stronę i ciął chłopa w poprzek brzucha. Klinga z łatwością przecięła zwykła koszulę zostawiając krwistą smugę. Z sekundy na sekundę smuga  przeradzała się w sporą plamę, a potem niemal zabarwiła całe odzienie. Adept nie czekając na dalsze reakcje wyprowadził silne pchnięcia w klatkę piersiową. Ostrze wbiło się w ciało dodając dwa nowe otwory dla uciekającej krwi. Elf machnął mieczem żeby pozbyć się krwi. Westchnął po raz kolejny...

34 Chłop (2 zabitych przez Edzia, a 3 przez Malavona)
10 Wojownik zgromadzeni (jeden zabity przez Malavona)

Adaś:
Chłopi będący masakrowani przez ludzi barona, zaczęli uciekać w popłochu. Na polu walki zostali tlyko wojownicy zgromadzenia, chcący zaprowadzić jakiś porządek wśród uciekających chłopów.

Hagmar:
Hahaha! Spierdalają! I dobrze gnoje! Garir obserwował bitwę z muru, był zadowolony z jej przebiegu. Wojownicy zgromadzenia widząc jak chłopi salwują się ucieczką poddali się. Brodacz zszedł z muru, jego najemnicy wiązali jeńców. Zwycięstwo! Ha. Chłopów zostawcie... nie warto. Był zadowolony z siebie, ale jego entuzjazm przerwał Yarpen.
Znaleźliśmy skarbiec, płać waść.
Spierdalaj, napawam się zwycięstwem. Odpowiedział mu baron szczerząc się w uśmiechu. Chodźcie wszyscy do zamku, rozdam wam żołd. Rzucił w eter i ruszył na zamek.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej