Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostateczne rozwiązanie

<< < (31/44) > >>

Dragosani:
Dragosani uśmiechnął się paskudnie. Powoli podszedł do Warcisława. Coś mu mówiło, że nie polubią się.
- Nie sądzę, aby przesłuchanie, można było nazwać "misią dyplomatyczną" - stwierdził pogardliwie. - Ale co ja tam wiem, wszak rządzi mną tylko brutalność - dodał. Zbliżył się jeszcze bardziej, wbijając wzrok w oczy Warcisława. - Nie próbuj mnie oceniać, dzieciaku. Nie znasz mnie i wątpię, abyś pojął moje motywacje - niemalże warknął. - A teraz leć wykonywać tę swoją niesamowicie ważną misję.

Anette Du'Monteau:
-Wyższa istota, a daje się podpuszczać człowiekowi. Ach te wampiry... - westchnęła przechadzająca się obok Vi.

Mogul:
- Skończ już gadać, bo mnie wnerwiasz ino. Jeśli uważasz to za misję dyplomatyczną, to powodzenia.

Dragosani:
Draguś już odwrócił się od Warcisława, nie mając mu do powiedzenia nic więcej, gdy usłyszał słodki szczebiot kobiety, która nie wiedzieć dlaczego przypominała mu czarnoskórego mężczyznę. To pewnie przez fryzurę, czy coś... Spojrzał na nią z krzywym uśmieszkiem.
- Masz stereotypowe wyobrażenie o wampirach - odpowiedział całkiem przyjaznym tonem. Nie szukał zwady. Po prostu co niektórzy go wkurzali. Kiwnął jeszcze do Mogula, który "przejął" Warcisława.

Devristus Morii:
Przepraszam ma tu ktoś może jakąś miksturę leczniczą albo coś? rzekł głośno mag. Nie obchodziło go, że jakiś szczeniak się wywyższa i czy jest rasistą, ale on sam. Miał ranę, której chciał sie jak najszybciej pozbyć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej