Tereny Valfden > Dział Wypraw
Semper Fidelis Ad Mortem- Zawsze wierny aż do śmierci
Arti:
- Przykro mi... - odparł, gdyż było to pierwsze co wskoczyło mu do głowy. - Masz cztery patyczki, jeden z nich jest krótszy od pozostałych. Jakie jest prawdopodobieństwo wyciągnięcia tego krótkiego? - wymyślił na szybko, by odciągnąć Diomedesa od rozmyślania nad śmiercią brata.
Eric:
- Dwadzieścia pięć procent - odparł bez zastanowienia. - To jakiś żart? - zapytał podejrzliwie. Jakoś nieszczególnie miał na to ochotę. Na dodatek zaskoczyła go tak szybka zmiana tematu. Aerth chyba poczuł się trochę nieswojo poruszając tak drażliwy temat.
Arti:
- Nie, to nie żart. Uwierz mi, ale większość ludzi których o to zapytasz nie będzie znać odpowiedzi. - Odwrócił wzrok w kierunku horyzontu.
Gunses:
- W jakimś głupim społeczeństwie się poruszasz! - zakrzyczało coś spod desek pokładu.
Eric:
Zaskoczony Diomedes omal nie wypadł za burtę. Spod pokładu coś wydobywało ludzkie dźwięki! Warstwa desek deformowała głos, tak więc Nivellen nie mógł go rozpoznać. Skołowany rozejrzał się dookoła.
- Czyżby szczury przemówiły ludzkim głosem? - poskrobał się po głowie w wyrazie konsternacji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej