Tereny Valfden > Dział Wypraw
Semper Fidelis Ad Mortem- Zawsze wierny aż do śmierci
Eric:
- ÂŻadnej - odpowiedział rzeczowo. - Jestem do wzięcia, choć zainteresowanych brak - zarechotał.
- Ale Zgromadzenie trzeba tępić niezależnie od organizacji! - wydumał filozoficznie.
Arti:
-A nie myślałeś o powrocie do Kruków? Sporo się zmieniło i potrzebujemy rekrutów. Znaczy.. Zawsze są potrzebni, bo im więcej nam jest tym silniejsza jest organizacja.
Eric:
- Nie - odparł stanowczo. - Wspaniale byłoby znów odwiedzić Gniazdo, ale... Wspomnienie o Anvie byłoby zbyt bolesne. Poza tym, nie pasuje tam obecnie. Oblicze Kruków nieco się zmieniło pod moją nieobecność - dodał, opierając się dłońmi o burtę.
- Zresztą nie sądzę, żebym był tam mile widziany przez Zeyfara - przewrócił oczami i wlepił wzrok w mętną toń wody.
Arti:
- Wspomnienie o Anvie... Twoim bracie, tak? Co się z nim stało? - zapytał.
Eric:
Twarz Diomedesa stężała. Co prawda dawno pogodził się już z myślą, że jego brata nie ma wśród żywych, ale blizna na jego sercu w tym momencie odezwała się po raz kolejny.
- Nie żyje - odparł krótko, siląc się na obojętność. - Popełnił samobójstwo - obrócił twarz na Aertha i uśmiechnął się smutno.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej