Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wysuszeni myśliwi

<< < (38/42) > >>

Isentor:
- Ale my nie utraciliśmy wiary w Ciebie.
Tygrysica zaczęła się powoli oddalać w głąb dżungli.

Gunses:
Gunses doczołgał się do Tarraza i wbił się w jego szyję aby się posilić. Wzrokiem odprowadził tygrysicę. Nadal nie mógł uwierzyć w to co się działo. Kiedy posilił się wystarczająco aby poprzebijane wnętrzności mogły się w miarę zacząć regenerować, a Tarraz był jeszcze bardziej wykończony, Gunses przewrócił się na plecy i zawołał
- Tuuuuutaj jeeestem!

Isentor:
Spijacze powoli otaczały Isentora, gdy były już dostatecznie blisko ten wypowiedział słowa inkantacji zaklęcia lodowej fali.
- Ruash uphu grash grosh ruosh umash!
Isentor skupił energie magiczną w dłoniach po czym doprowadził do ich zetknięcia poprzez energiczne klaśnięcie nad głową co wytworzyło lodowy podmuch powietrza o bardzo niskiej temperaturze. Fala mrozu śmiertelnie zamroziła pobliskie spijacze.
- Gunsesie!


Spijacz 0/12

Gunses:
- Tuuutaj! Mam gadzine!

Isentor:
Podbiegłem za głosem Gunsesa. Na miejscu zastałem poturbowane wampiry, z tym, że Tarraz oberwał nieco bardziej.
- Co tu się do cholery stało?!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej