Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wysuszeni myśliwi
Gunses:
Gunses nie czekając zbyt długo złapał za łuk i nałożył strzałę. Wymierzył w prawe ramię, naciągnął i wypuścił. Zaraz potem założył drugą strzałę. Tarraz po uderzeniu strzałą ocknął się, lecz już druga strzała uderzyła w lewe ramię. Gunses chciał w ten sposób pozbawić go władzy w obu rękach.
Isentor:
Wampir, który opanował hart ciała nie padnie po strzale w kończynie. Tarraz ruszył na Ciebie z pięściami.
Gunses:
Tarraz jeszcze leżąc na ziemi przebiegle i po tchórzowsku obmyślił niecny plan. Po prostu podciął Gunsesowi nogi. Wampir zachwiał się i padł na ziemię jak długi. Wampir upadł na przewrócony pień, plecami uderzając na wystającą, złamaną gałąź. Złamany, najeżona drzazgami gałąź przebiła ciało wampira wychodząc z drugiej strony w gejzerze krwi. Z ust Gunses wylała się smuga jasnoczerwonej krwi. Krew wartko uciekała z wampira. Gunses próbował się podnieść, aby zwlec się z gałęzi i dać szansę swemu ciału na regenerację.
Isentor:
W głuszy rozbrzmiał przeraźliwy ryk. Z gęstwiny paproci wyłoniła się tygrysica o lśniącej sierści. Otoczyła Tarraza po czym rzuciła się na niego z pazurami. Wampir walczył zaciekle ale krótko, tygrysica poraniła go na tyle, że padł wycieńczony tracąc przytomność.
Zwierzę zbliżyło się do rannego Gunsesa i zaryczało przeraźliwie, lecz można było odczuć w tym dozę sympatii. Tygrysica polizała wampira po policzku, wtedy Gunses usłyszał niemal anielski głos.
- Nie mogłam pozwolić Ci umrzeć, musisz dokonać jeszcze wielkich rzeczy, które zostały Ci zapisane, nie nadszedł Twój czas, nie teraz. Dbam o każde żywe stworzenie, o każdą istotę, wszyscy mają prawo do tego by żyć, nawet wampiry. Jesteś mi jak dziecię, a jam Twoja matka. Pamiętaj, że Ventepi przygląda się Twoim czynom.
Gunses:
Gunses słysząc głos był z początku myśli, że upływ krwi robi swoje. Ale to było zbyt realne, a wspomnienie o wampirach otrzeźwiło Gunsesa. Objął on tygrysicę za szyję i podciągając się uwolnił się ze sterczącej z jego ciała gałęzi.
- Dziękuję Ci... - wydyszał - Nie zapomnę Ci tego... Straciłem w was wiarę wiele lat temu... Przepraszam was za to...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej