Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wysuszeni myśliwi
Gunses:
- Można prosić literkę? - powiedział Gunses licząc na jakąś podpowiedź ;f
Isentor:
Myśliwy popatrzył ze zdumieniem na Gunsesa.
- Huh?
Gunses:
- Twierdzisz więc - mówił zgorzkniały Gunses - że Tarraz próbował zbudować swój ród? A nie mówił czegoś o swojej przeszłości? Skąd pochodził? Nie wspominał może jakiś imion?
Isentor:
- Nie rozmawiał z nami o tym, my nie pytaliśmy. Wymienialiśmy się jedynie wiedzą o myślistwie, rozmawialiśmy o pogodzie. Wiesz Pan jak to jest. Poleciał za próbę przemiany w krwiopijcę córki wielkiego łowczego. Nie widziałem, by przemienił kogoś jeszcze. Nigdy nie złapaliśmy go na gorącym uczynku.
Gunses:
- A więc dowodów winy nie ma. A poleciał z przyczyn politycznych... można by tak rzec. No nic. Dzięki. Postaraj się aby wszyscy byli bezpieczni. Kupa kleszczy jest w pobliżu - rzekł Gunses i udał się do kaplicy w której leżały ciała.
- Maaaguuu? Bu! Jesteś tu?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej