Tereny Valfden > Dział Wypraw
Siec, czy nie siec - oto jest pytanie
Nocturn:
Nocturn w końcu doszedł do lasu. Zaczął błądzić w poszukiwaniu mordercy. Hmm... Co teraz?
Koza123:
Nocturn nie musiał długo czekać na rozwój wydarzeń. Zza krzaków dobiegło Cię warczenie. Idąc powolnym krokiem, spomiędzy chaszczy wyszedł wilk. Jest w odległości 2- 3 metrów od Ciebie i Cię okrąża.
Oto wilk
Nocturn:
Nocturn od razu rzucił się na wilka, uderzając go ostrzem w szyję. Wilk zaczął mocno krwawić. Próbował rzucić się na Nocturna, ale krew zalała mu oczy, co go oślepiło, a Nocturn odskoczył w bok. Gdy bestia była zaślepiona, Nocturn dobił ją drugim uderzeniem w szyję. Bestia padła martwa.
Niezły początek, ciekawe co mnie jeszcze spotka...
Koza123:
// Idealne to to nie jest, ale niech będzie. Czytaj uważnie statystyki przeciwnika. To wilk powinien zaatakować Cię pierwszy. Jak na nowicjusza, strasznie szybko go wykończyłeś. No cóż, rozumiem, że dopiero zaczynasz, ale na przyszłość: opisuj walkę bardziej szczegółowo i dokładnie. Nie anuluję Ci tej akcji. Dopiero się uczysz, co doskonale rozumiem. Najwyżej dostaniesz ochrzan od kogoś innego :).
Szedłeś przez las, aż nagle poczułeś zapach pieczonego mięsa. Zauważyłeś namiot stojący na malutkiej polance znajdującej się pośród drzew. Obok było ognisko, przy którym siedział podejrzany typ. Wyglądał na dobrze uzbrojonego. Na razie Cię nie widzi.
Poznaj swojego wroga.
// Acha i jeszcze jedno. Pisze się K'efir, nie Ke'fir. Popełniłem karygodny błąd. ;[
Nocturn:
//Cholera, znowu źle ;|
Nocturn nie zastanawiając się popędził na wroga, który zauważył go dopiero, gdy został sieknięty mieczem w czoło. Bandyta zaślepiony własną krwią machał mieczem we wszystkie strony. Nocturn widząc to zaatakował ramię bandyty. Ten zauważył to w ostatniej chwili i zrobił unik. Nocturn został zaatakowany i draśnięty w rękę, zaczął krwawić. W złości wykonał cięcie w stopę złoczyńcy. Bardzo osłabiony krwotokiem z czoła bandyta upadł pod wpływem ataku na jego stopę. Bandyta klęcząc, machał mieczem, próbując zranić Nocturna. Zmęczony bandyta zaprzestał ataku, Nocturn podszedł do niego, aby wykonać cięcie w głowę, Bandyta jednak zablokował swoim mieczem miecz Nocturna, że obaj nie mogli nimi zaatakować. Nocturn wyciągnął sztylet, który miał przy pasie i dźgnął bandytę w szyję. Cios jednak nie był na tyle silny, aby był śmiertelny. Nocturn wyrwał swój miecz, złoczyńca upadł na ziemię, nie będąc w stanie już atakować. Nocturn zmęczony walką przebił szyję bandyty mieczem. Bandyta przestał się ruszać, był martwy.
Przeszukując ciało i namiot bandyty, Nocturn natknął się na dokumenty o które zapewne chodziło K'efir. Nocturn wrócił do wioski, aby poinformować K'efir, co udało mu się zdziałać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej