Tereny Valfden > Dział Wypraw

Upadek liścia

<< < (6/12) > >>

Elrond Ñoldor:
// Dev. Ja rozumiem że nie masz czasu. Wakacje, praca te sprawy. Sam mam podobnie. Ale to się robi trochę frustrujące, że tak powiem. :/

ps. Masz pełną skrzynkę...

Devristus Morii:
// Przepraszam Cię miśq najlepiej jak potrafię, ale nie chodzi tu o brak czasu czy ochoty. Mam problemy z modemem do mobilnego internetu - nie łapie zasięgu albo się zacina jak może.

Wszedłeś do domu i nagle poczułeś ostry ból w głowie. Zobaczyłeś ciemność i straciłeś przytomność. Obudziłeś się nazajutrz z zakrwawionymi rękoma i plamami tejże krwi na ubraniu. Wyglądałeś jakbyś urządził jakąś masakrę albo bawił się torturami. Pomyślałeś, że utrata przytomności to na pewno nie byłą sprawka wilków.

Elrond Ñoldor:
Chciał sobie rozmasować guza.Doszedł jednak do wniosku że z połączenie tego z zakrwawionymi dłońmi nie będzie najlepszym pomysłem. Nie wiedział ile czasu był nieprzytomny, ani co mógł zrobić. Klął w duchu. Starzec rozejrzał się wokół siebie w poszukiwaniu czegoś, czym mógłby wytrzeć ręce. A gdy w końcu doprowadził się do jakiegoś porządku, rozglądną się wokół, by sprawdzić swoją sytuacji, a także czy nic mu nie zginęło.

// sam mam modem, wiem o co chodzi...

Devristus Morii:
//Oddałem go na gwarancję i odebrałem go wczoraj. Podziałał dokładnie 5 minut i padł...

Wytarłeś ręce, ale plamy krwi na Twym ubraniu zostały. Pozostało Ci tylko teraz dotarcie do wioski Darm.

Elrond Ñoldor:
A co z moim koniem? I co z tamtym człowiekiem? Może to on mnie zaatakował... przemknęło mu przez umysł. Opuszczając mieszkanie postanowił je jeszcze dokładnie przeszukać. Być może gdzieś w stercie śmieci wala się kilka złotych monet czy jakiś zapomniany sztylet?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej