Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pętla na gardle
Anette Du'Monteau:
-Nie musi. Wystarczy, że potem będzie bał się zbliżyć do mojej żony, a ona do niego. Sugerowałbym ostatecznie rozwiązanie dopiero, gdy na prawdę nic nie poskutkuje. Jestem szlachcicem i nie zawsze mogę sobie pozwolić na plamy.
Dragosani:
- No tak, z błękitnych dywanów ciężko je zmyć - odparł Severus, zanim ugryzł się w język. - Ale dobrze. Postaram się go tutaj przyprowadzić. Sugeruję przygotować loszek. I może... Hmm... Co pan by powiedział na odegranie małego przedstawienia, aby jeszcze bardziej go nastraszyć? - zapytał po krótkiej chwili Ravnblod, uśmiechając się przy tym jak poborca podatkowy widzący na horyzoncie biedną wiejską chatę z dużą spiżarnią.
Anette Du'Monteau:
-Zależy co masz na myśli. Pamiętaj że mój czas jest niemal na wagę złota.
Dragosani:
- W takim razie odeślij to tego służbę. To nawet będzie lepsze. Mniejsza szansa, że cel się zorientuje - odpowiedział Severus. - Mam na myśli odegranie porwania. Wytropię go i sprowadzę do tutejszych lochów. Jeśli takich tu nie macie, sugeruję przygotować jedną z piwnic. Zatroszczę się o to, aby cel nie wiedział gdzie trafił. Po tym zaś, ty panie Brinkl, lub pańska służba, odegracie krótką scenkę. Coś w stylu przygotowań do złożenia ofiary jakiemuś demonowi. Potrzebne do tego będą czarne świece, czerwona farba i jakieś łachy na "rytualne szaty". Trochę go postraszycie i zamkniecie ponownie w lochu. Wtedy pojawi się tajemniczy wybawca, który uwolni go, oczywiście w sposób uniemożliwiający rozpoznanie miejsca uwięzienia, i nakaże natychmiast uciekać z miasta. Gdzieś daleko. Nie dawać znaku życia, nie robić pochopnych rzeczy i czekać tam na "dalszy kontakt". Który, oczywiście, nigdy nie nastąpi. Jeśli wszystko rozegramy tak jak trzeba, powinno się udać. Pańska żona może trochę rozpaczać po zniknięciu kochanka, ale jeśli okaże się pan dobrym mężem powinna zapomnieć. I tak problem się rozwiąże. Pozbędzie się pan konkurenta bez zadawania niepotrzebnej śmierci - wyjaśnił pokrótce swój plan.
Anette Du'Monteau:
-Podoba mi się twój plan. Da się przygotować te wszystkie rzeczy. Mogę posłać po to paru ludzi. Tylko jeszcze jedno pytanie, czy jeśli zobaczy tutaj coś takiego nie będzie miał ochoty rozpowiedzieć o plugawych "niby" rytuałach w naszym mieście? Wtedy ktoś mógłby sprawdzić, moje dziwne zakupy i tak po sznurku do kłębka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej