Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pętla na gardle

<< < (7/16) > >>

Dragosani:
- Więc trzeba będzie upomnieć go, aby nie rozpowiadał o tym. ÂŻe niby "śledztwo jest w toku" i plotki tylko by temu zaszkodziły. Ważne, aby uwierzył swemu "wybawcy", iż naprawdę działa przeciwko sekcie. Kwestia gry aktorskiej - wytłumaczył Severus. Chciał jeszcze dodać, że szlachcic powinien być dobrym aktorem i wiedzieć o tym, bo jego klasa społeczna to zakłamane skurwiele, lecz powstrzymał się. Nie dodał również tego, iż dzięki jego planowi prócz zaspokojenia popytu na usługi Kruków, możliwe, że zostanie on zwiększony, jeżeli cel zacznie coś kombinować. Należy dbać o takie sprawy. - Zresztą, gdy opuści stolicę i trafi na jakąś prowincję... kto mu by w to uwierzył? Tam będzie to tylko kolejna plotka z wielkiego miasta. Poza tym ludzie spoza stolicy mają własne problemu. - Jak choćby porwania do wykopalisk Malarza i reszty. - Innymi słowy, to mało możliwe - zapewnił. - Jeżeli jednak obawia się pan śledztwa, niech użyje pan zamienników. Czerwona farba może pochodzić z kury. Z reszty każe pan zrobić, no nie wiem, rosół. ÂŚwiecie mogą być białe, lecz wysmarowane sadzą. Efekt będzie przypominał czarne. A szaty... cóż, stary koc? - Wyszczerzył się. - W ten sposób nie dokona pan "dziwnych zakupów" - wyjaśnił.

Anette Du'Monteau:
-Niech będzie. Kochanka mojej żony powinieneś znaleźć w dzielnicy obywatelskiej. Często tam jest pod jedną z fontann i przysposabia się do innych kobiet. Sporo tam zwykle ludzi i wypada to zrobić jakoś niezbyt głośno. Liczę na twoją inwencję twórczą. Mam nadzieję, że nie zawiedziesz moich oczekiwań.

Dragosani:
- A to pies na ba... kobiety... - skomentował Severus. - Więc nie ma co się ociągać, poszukam go. Jeśli się uda, to dziś w nocy sprowadzę go tutaj. A, jeszcze jedno. Skoro wie pan, gdzie cel zazwyczaj przebywa, może wie pan jak on w przybliżeniu wygląda? - zapytał. Ułatwiłoby to wielce poszukiwania.

Anette Du'Monteau:
-Dość zniewieściały. Nie za wysoki, długie jasne włosy. Tyle mogę powiedzieć. Nie interesuję się męską urodą na tyle, żeby ten opis jakoś poszerzyć.

Dragosani:
- Hmm... nie wiem dlaczego, ale na myśl przychodzi mi opis "kalifornijski surfer"... - skomentował Severus. Zmarszczył brwi. Czasem jego myśli zaskakiwały go. - Ale nieważne. Idę. Niech wszystko będzie gotowe na dzisiejszą noc. - Podszedł do drzwi. - Zatem bywaj, szanowny kliencie. - Wyszczerzył się drapieżnie, po czym wyszedł z komnaty. Następnie skierował się ku wyjściu z dworku, na ulicę. Gdy był już na zewnątrz, udał się w kierunku dzielnicy obywatelskiej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej