Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Iddeous:
- Szkoda, że nie mamy żadnej kobiety w Szwadronie.- westchnął.- No, ale to bardzo wojenna organizacja.- Popatrzył na Garira.- jedziemy teraz po kolejnych? Nadal będziemy tępić Zgromadzeniowców?- spytał. Ta wyprawa była raczej dla niego "polowaniem", tylko że na ludzi. Tak ma być. Szwadron nie zadaje się ze stworami, nieumarłymi czy innymi kreaturami.
Koza123:
Konrad jechał tuż za Garirem co rusz rozglądając się dookoła.
Hagmar:
Ich się nie da wytępić. Odparł brodacz. Ale tak, jedziemy wybić ich większy obóz.
Patty:
- Szczerze życzę ci powodzenia na twojej magicznej ścieżce - uśmiechnęłam się do elfa - Ale jak widzisz, nie każdy jest stworzony do magii czy szkolenia się w tym kierunku. Sama nie odnalazłam się w tej dziedzinie... Potęga pociąga, ale mimo wszystko nie. Pewniej się czuję z mieczem w ręku i kolczugą na grzbiecie.
Gunses:
- A ja się pewniej czuję w nocy... - wycharczał zza płachty wozu Gunses - Jak jakiś magik stworzy rozwiązanie problemu tego przeklętego słońca, to dam mu ziemie... Dużo ziemi. I tytuły! - powiedział Wiedział, jak łasi na takie coś są czarodzieje. Przykład legendarnego Czarodzieja Vilgeforza był najlepszy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej