Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"

<< < (2/38) > >>

Gunses:
Gunses stał na festynie i rozmawiał z ludźmi. Widząc Mogula i Tzaro podszedł do nich
- Witajcie. Tzaro, jaką runę być sobie życzył? Macie może jakieś pytania?

Mogul:
Throm - Ka! Gunsesie, przydadzą się runki te z ziemią, co niby cię twardszym robią. Takie wiesz, zabezpieczenie przed szczałami. Jakieś pytania? Ork musiał się zastanowić, co by im się w tej chwili przydało. Jakieś wskazówki, czy co?
- Jak znajdziemy się tam w tym uchu trolla, to co mamy wybadać? Czeka jakaś walka nas? Spytał, możliwe było wyczuć lekkie podekscytowanie.

Gunses:
Gunses dał Mogulowi runę ziemi.
- Starajcie się być neutralni i poszywać się pod tych, pod jakimi postaciami będą z wami chcieli rozmawiać i mówić o co chodzi. Bądźcie dyskretni. Po groźbie już nikt nic wam nie powie... Nie wiem czy czeka was walka, nie po to was wysyłam, ale musicie być przygotowani na wszystko. A macie dowiedzieć się czegoś o Wyrębach.

Mogul:
To wiem kto już będzie gadał. Mogul wzruszył ramionami i zrobił spojrzenie typu  <ignorant>.
- Czyli chodzi zorientować się o to, o co chodzi z tymi zniknięciami. Czy to możliwe, że Zgromadzenie "Aragorna" i tutaj widocznie podkreślił w jakiej to formie jest jego zgromadzenie o którym wspomniałeś wcześniej może mieć do czynienia z tym co się działo w tych Wyrębach?

Gunses:
- Niczego wykluczyć nie można - rzekł Gunses do Orka - Z tego co mówił Aragorn o nich, to banda szubrawców.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej