Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Gunses:
- Dziękuję wam wędrowcy, żeście poratowali biednego Fruda - powiedział do was. Kiedy odchodziliście zauważyliście, że Frud wyciąga z wody mały kamyk, który wrzuciła kobieta, po czym schował go do kieszeni.
Lord Hejgen:
//Oj tam Oj tam Oj tam. Facet prosił to dałem.
No i Iddeous miał racje. Nie jechaliśmy długo. Po 20 min byliśmy pod świątynią. Zobaczyliśmy tam kobiete. Podjechaliśmy do niej i powiedzieliśmy. - Witaj, czy to ty jesteś wróżbitka Esmeralda?. -
Gunses:
- Tak to ja - rzekła przerywając grę na tamburynie i zbierając z płaszcza rozłożonego na ziemi monety które jej rzucali przechodnie - A o co chodzi?
Iddeous:
Mamy sprawę do pani. Niejaka Cati poleciła nam właśnie ciebie. Chcielibyśmy, żebyś ujrzała odpowiedź na nasze pytania w swoich wizjach jak to mówiła Cati.- powiedział Id.
Gunses:
- Owszem, mogę użyczyć wam mojego daru. Za każde spojrzenie w przyszłość czy przeszłość piorę opłatę w wysokości 10 grzywien - powiedziała patrząc na was swymi wielkimi sarnimi oczami- Ale teraz mam problem... Straż zabrała moją kozę do miejskiej zagrody. Była to moja najwierniejsza przyjaciółka...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej