Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel

<< < (48/50) > >>

Gunses:
- To nie ludzi, lecz bóstwa, chociaż żyją w ciałach podobnych nam. Parają się utrzymaniem tego świata przy istnieniu, bowiem władają pierwotną, dawno zapomnianą Magią. Nie wiem czy są prawdziwymi bogami, ale wszak nie każdy ma przy sobie... nieważne. Widziałem ich moc, czułem ich moc. Władają prastarą magią, zaklęciami zapomnianymi, przeklętymi i niedopuszczalnymi. Nigdy nie widziałem ingerencji tych wymyślonych bogów. A oni żyją i działają.

Iddeous:
Iddeous chwilkę zastanawiał się nad słowami, które przed chwilą wypowiedział człowiek. Lekko pokiwał głową i rzekł: - Myślę, że dowiedzieliśmy się więcej. A teraz chcielibyśmy zadać najbardziej nurtujące nas pytanie. Ostatnio krążą plotki, nie wiem czy prawdziwe o wiosce Wyręby. Podobno stało się tam coś strasznego. Ludzie mówią o zniknięciu całej wioski wraz z mieszkańcami. Wiadomo Ci, mistrzu o tych sprawach?

Gunses:
- Tak... Byłem tam nawet sam. Wiecie wszak jak to jest, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. My daliśmy tym ludiom prawdziwą ścieżkę życia. Daliśmy im prawdę i możliwość oglądania oblicza Triady. Pisarza, Malarza i Rzeźbiarza. Ze strony postronnych, może być to uważane za porwanie...

Lord Hejgen:
Bardzo ciekawe. - powiedział Anims który nie odzywał się od jakiegoś czasu. Po chwili odezwał się jeszcze raz - A jeśli można się zapytać, jak to się stało że nagle cała ludność zniknęła. Bo chyba nie od tak sobie. - gdy to powiedział pomyślał - Obyśmy się coś dowiedzieli

//Jedno. Sorry że przez jakiś czas nie pisałem. Neta nie miałem. Logowałem się w bibli więc wiecie.
//Drugie. Dużo jeszcze mamy do zrobienia. Chciałbym wiedzieć, bo ciekawy jestem. Oczywiście nic złego nie mam na myśli.

Gunses:
//Jesteście przy samym końcu.

- Pisarz otworzył specjalny portal magiczny. Dzięki niemu udało nam się przedostać do wioski i zabrać stamtąd ludzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej