- Spadaj - warknęła gniewnie elfka i nie odpowiedziała na pytanie Severusa. Nie podobały jej się pytania adepta, a raczej ich forma, chociaż była ona pewna dla tak usposobionego mężczyzny. Sama ich treść była oczywista i Nessa powinna odpowiedzieć, ale była na to aż nazbyt roztrzęsiona, czego nie chciała pokazać, więc zastąpiła to uczucie złością. Krukowi później wyjawi prawdę, jak ją już sobie poukłada w główce. Poza tym nie podobało jej się, jak Snape nazwał pirata. Piter w końcu był dla długouchej miły, serdeczny i szczery. Nie był zadurzony ani głupi. Natomiast Tinuviel za każdym razem, gdy przypominała sobie jego twarz, to była trupio blada przez pętlę, która oplatała jego szyję. Oj, wysoką cenę zapłacą za nadzieję wypłynięcia.
- Dolewamy? - zapytała już spokojniej, zerkając na orka. Wiedziała, co Severus sobie o niej pomyśli. Uzna ją za jakąś kochliwą dziewuchę albo za nazbyt delikatną. Możliwym jest, że osądzi ją jako dość wyrachowaną, jeśli za powód jej złego nastroju weźmie, że Nessa nie zdobyła żadnych informacji. Błędnie rzecz jasna, choć długoucha podzieli się nimi z adeptem później. Byle byle za późno.