Tereny Valfden > Dział Wypraw

Biała rewolucja - Milczenie jest złotem

<< < (8/10) > >>

Anette Du'Monteau:
Zostało dwóch strażników goniących cię ulicami. Rozpychali tłum na boki nie zważając kto idzie. Jedyne co chcieli to cię dorwać. Koło ucha świsnęła ci strzała. Miałeś wrażenie że dotknęła go, ale jednak nie było żadnej rany. Jednak moment zagapienia spowodował że wpadłeś na jednego z kupców przy uliczce.

Koza123:
Konrad odepchnął kupca i ruszył przed siebie. Po chwili ponownie przystanął, załadował kuszę i strzelił. I znów nie zajęło to więcej, niż 2 sekundy. Ruszył dalej.

Anette Du'Monteau:
//: Jeszcze jakbyś był łaskaw sprecyzować w którą stronę strzelałeś :]

Koza123:
//No jasne, że w strażników. Przepraszam, niedopatrzenie.

Anette Du'Monteau:
Pocisk chybił strażnika, ale trafił przechodnia. Starszy już mężczyzna padł na ziemię gdy bełt wcisnął mu się między żebra. W uliczce przed sobą zauważyłeś kanałek wodny. W dole stały małe łódki służące do poruszania się nimi i przewożenia ludzi, bądź rzeczy. Oddalony o kilka metrów od łódki stał również mostek. Widziałeś że budynki za nim mają już pewne uchwyty i wystające fragmenty.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej