Tereny Valfden > Dział Wypraw

Polowanie na Jelenia

<< < (5/8) > >>

Koza123:
-Dzięki.- odpowiedział młodzieniec przyjmując pocisk od Istedda. Jego kompan nie miał racji. Zwierzęta są przecież również wyczulone na ruchy przeciwnika. Szczególnie te gwałtowne.

Lord Hejgen:
- Dobra, jedziemy dalej. - krzyknął Anims. Drużyna jechała tak przez 3 godz aż wreszcie dojechali w głąb lasu. Następnie powiedział Anims do pozostałych - Schodzimy z koni, rozdzielamy się i szukamy jakiegoś jelenia. - powiedział po czym sam zszedł z konia i poszedł w stronę lasu.


//Piszcie że podróżujecie po lesie i szukacie. Ja będę pisał czy któryś z was go znalazł i chciał upolować.

Istedd:
Gwałtowność zwierząt nie jest jednak bezpodstawna. Nie będą one czekały na śmierć z ręki kogoś, kto wykonuje sztuczki swym mieczem. Agresja jest wszak naturalnym instynktem i powoduje, że wilki wciąż atakują. Nie dadzą mu szansy. Prędzej zaatakują, kiedy ich oponent będzie nieprzygotowany do zagrożenia im, słowy innymi - kiedy nie będzie miał możliwości zadania ciosu. A w takiej właśnie postawie znalazł się Konrad, kiedy przerzucał broń. Wilk raczej nie przyglądałby się temu ot tak - po prostu zaatakowałby. Na całe szczęście bestia owa nie grzeszyła rozumem i doświadczeniem i czekała na śmierć. Istedd zeskoczył z konia. Całkiem zwinnie i bezproblemowo. Zastanawiał się nad sensem zostawiania koni w środku lasu, gdzie trudno będzie je znaleźć. Dodatkowo trzeba było przywiązać je do drzew, by nie uciekły. I biada byłaby tedy, gdyby przybyły tu kolejne wilki i zajęły się osamotnionymi zwierzętami. Nie lepiej, aby ktoś pilnował koni w międzyczasie? Z taką myślą przywiązał konia do drzewa i pogłaskał go po grzywie. Szepnął mu coś do ucha (czyżby była moczymorda oszalała?). Zdjął łuk z pleców i sprawdził napięcie cięciwy. Stwierdził, że będzie musiał to poprawić. Zdjął więc cięciwę ze swej broni i ponownie jął ją napinać i wiązać. Chyba teraz lepiej to wszystko wyglądało.
- Powodzenia, przyjaciele. Udanych łowów! - rzekł i skłonił się im lekko. Udał się w kierunku, który uznał za stosowny, czyli gdzieś na północny-wschód. Skąd wie o tym narrator? Jest bowiem wszechwiedzący. Za sobą zaś Kruk ostawiał połamane gałązki. Musiał przecież jakoś wrócić do koni. Rozglądał się w poszukiwaniu jelenia i od czasu do czas napinał łuk ze strzałą. Z dwa razy również strzelił w jakoweś drzewo. I spudłował, co skomentował w bardzo niekulturalny sposób słowem na literę "k", "p", "s" oraz "d".

Lord Hejgen:
//Konrad wszedłeś do lasu. Po 15 min poszukiwania zobaczyłeś coś co wyglądało jak jeleń. Doprawdy miałeś szczęście bo to był jeleń.Zacząłeś za nim biec.

//Istedd jak narazie nic nie udało ci się znaleźć. Postanowiłeś więc że wrócisz do koni i pójdziesz w ślady Konrada.

//Anims
Anims wyruszył w stronę lasu. Po jakimś czasie zobaczył Jelenia. Jednak ten zaczął uciekać. ÂŁowca pobiegł za nim. Biegł tak z 20 min aż wreszcie się zmęczył. Następnie szedł dalej przez las, gdy nagle zobaczył kolejnego jelenia. Jednak ten też mu uciekł. Postanowił że wróci do koni i pójdzie w ślady swoich towarzyszy.

Istedd:
- Cholera. Lepiej wrócę. - mruknął sam do siebie po długich (jego zdaniem) poszukiwaniach jelenia. Nie znalazł żadnego nawet zwierzęcia. Pewnie zbyt wiele hałasu wyczyniał. Ale w jaki inny sposób można komentować swoje porażki w strzelaniu z łuku do drzew? Trzeba było wszak zwyzywać los za niesprawiedliwość. Na całe szczęście zaznaczał co jakiś czas drogę poprzez barbarzyńskie niszczenie lasu. Dzięki temu jednakże wrócił do koni bez problemu. Zwierzęta chyba jeszcze żyły... to go niezmiernie ucieszyło. Nie zamierzał przecie wracać na piechotę tak daleko do siedziby! Postanowił, że chwilę sobie odpocznie. Być może jego kompani również wrócą w to miejsce, po nieudanych łowach? A może już coś upolowali? Istedd nie przejmował się tym. A niech mają! Jemu aż tak bardzo nie było to niezbędne, żeby marnować cały zapas sił. Zresztą nadal przejmował go kac. ÂŁeb go niezmiernie bolał. Zerknął na bok i spostrzegł jakowąś sylwetkę. A może mu się wydawało? Czyżby ktoś wracał jak on do koni? Kto to mógł być? Konrad czy Anims?
- Kto tam?! - zakrzyknął do owej persony. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej