Królestwo Valfden > Efehidon

Ulica Dragosaniego pogromcy Kagana

<< < (19/27) > >>

Tajemniczy Jegomość:
Przechadzając się ulicą nazwaną imieniem Dragosaniego przykułeś swą uwagę do brukowego kamienia z wyrytym krzyżem.

Canis:
Podszedłem do kamienia, chcąc przyjrzeć się mu, ruszyć, wyjąć, zerknąć za niego lub w szczeliny szukając wskazówek.

Tajemniczy Jegomość:
Kamień był lekko poluzowany, pod nim znajdował się list...

Moja podróż trwała niewiele ponad miesiąc. Odwiedzając magów z Leyanoi i Martulis, byłem świadkiem narodzin nowych idei. Wróciłem do domu w dobrym nastroju, szczęśliwy, że zobaczę żonę i rodzinę. A po chwili już klęczałem w kałuży krwi, pokruszone fragmenty życia przepływały mi przez zakrwawione palce.

Funeris Venatio:
Butch szedł sobie spokojnie ulicą, gdy skręcił w pewną niewielką alejkę na uboczu. Chciał odpocząć, napić się wody. Nie zauważył, gdy jego mieszek z majątkiem równym 99 grzywien zawiesił się na wystającym haku i odczepił się, upadając na ziemię. Niczego nie podejrzewający niziołek ruszył przed siebie, z powrotem do domu.

5299 - 99 = 5200 grzywien.

Radowit:
Jakąś minutę później podniósł go Radowit. Elf, który również chciał przystanąć w tamtym miejscu. Zupełnie przypadkowo.

31 + 99 = 130 grzywien

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej