Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Lord Hejgen:
Następnego dnia Anims obudził się koło południa. Wstał z łóżka, chociaż było ciężko. Podszedł do drzwi, otworzył je i ruszył w stronę schodów. Gdy do nich dotarł, powiedział - Kurwa muszę jakoś zejść po tych schodach. - po tych zdaniu, powolutku stanął na pierwszy schodek a następnie na reszte. Gdy zeszedł na dół, podszedł do barmana i powiedział
- Witaj karczmarzu. -
- Witaj, widzę że czujesz się lepiej. -
- Tak, dziękuje za troskę. Czy mógłbym poprosić o coś do picia i jedzenia , najlepiej browara i jakieś mięso. -
- Tak, proszę już podaje. - powiedział kospodarz
Po 5 min Anims dostał to czego chciał, usiadł na wolnym stoliku i zaczął jeść.
Hagmar:
Tak. Ale wolałbym gdybyś Ty to zrobił. Uchyliłem drzwi i weszliśmy do typowej wiejskiej karczmy
Malavon:
-Coś w stylu szkieletów magów? Nieumarli czarodzieje? - zaczął odpowiadać pytaniem
Lord Hejgen:
Gdy był już wieczór, Anims podszedł do karczmarza i powiedział - Dziękuje za wrzystko co robisz dla mnie. - Po tych słowach poszedł na górę do swojego pokoju i położył się na łóżku.
Gunses:
Gunses wszedł do Karczmy. Obrzucił wzrokiem całą społeczność. Nie był pewien, jak tutaj przyjmują Wampira. W Chylicy Górnej przejazdem, nie wysiadając z powozu. Poczekał. Patrzył na ich twarze i wzrok. Musiał z nich wyczytać jak najwięcej...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej