Tereny Valfden > Dział Wypraw

"Na umrzyka skrzyni"

<< < (48/58) > >>

Julian:
Nie chciało mi się dłużej drążyć tego tematu, więc odpowiedziałem:
- Oj tam, oj tam.

Lord Hejgen:
Gdy Anim leżał na łóżku pomyślał żeby może próbować wstać z niego. Za pierwszym razem spadł na łóżko, ale jednak z drugim razem gdy próbował, udało mu się wstać na nogi, jednak upadł na łóżko. Siedział na nim przez 1 godz, aż wreście powiedział - Kurwa jeszcze kilka takich ćwiczeń a może zejdę na dół do karczmy. - powiedział myśląc o tej pięknej kobiecie, która ostatni podawała mu jedzenie. Jednak tego czy zejdzie na dół nie był pewien, ponieważ czuł się może i troche lepiej ale nadal było z nim źle.

Elrond Ñoldor:
Elrond zarechotał.

Lord Hejgen:
Był już wieczór kiedy Anims ponowił swoje próby wstania z łóżka. Niestesty pierwsze próby zakończyły się upadkami. Działo się tak przez kilka godz. aż wreszcie Anims odpuścił próby wstawania. W końcu był prawie cały połamany.

Gunses:
Gunses zawrócił konia. Pognał do karczmy. Wyhamował przed wrotami, końskie kopyta wryły się w ziemię. Gunses zeskoczył i wpadł do karczmy. Podszedł do lady, wziął nóż i kielich. Naciął sobie żyły i upuścił z nich krwi do kielicha. Puchar mieścił w sobie pół litra cieczy. Gunses uniósł go i zaniósł do rannego. Zapukał i po chwili wszedł. Usiadł na skraju jego łóżka
- Jak się czujesz? - zapytał Animsa

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej