Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Izabell Ravlet:
A Darlenit stał w kącie, opierając się o ścianę. Rozmyślał. W milczeniu...
Mogul:
-Tak, znam Cię Gunsesie. Słyszałem gdzieś twe imię. Na dożynkach nawaliłem się jak świnia i chciałem się do was dosiąść, ale mnie zlaliście wraz z królem i generałem. Wyszczerzył kły, jakby wcale się tym nie przejmował, no bo w sumie nie przejmował.
- Jesteś ważną personą zdaje mi się.
Julian:
- Bractwo będzie funkcjonowało normalnie. Jednakże chcemy mniej się kojarzyć z inkwizycją. Naszym celem było, jest i będzie walka ze złem wszelakiej maści. To, że specjalizujemy się w nieumarłych nie oznacza, że tylko z nimi walczymy.
Mogul:
Ork podrapał się po głowie. Jeśli nie tylko walczą cały czas z trupami, to co jeszcze robią? Postanowił jednak tą uwagę zostawić dla siebie. Jednak zastanawiała go inna kwestia i tutaj musiał sięgnąć rady Juliana.
- A ten, wszystkie nieumarłe są złe?
Julian:
Dziwne pytanie, wydaje mi się, że zło nieumarłych jest oczywiste.
- Tak, wszystko co żyje, a nie powinno jest złe. Tak jak na przykład, ożywione szkielety, ożywione ciała. Duchy, zjawy. To wszystko jest złe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej