Tereny Valfden > Dział Wypraw

"Na umrzyka skrzyni"

<< < (32/58) > >>

Lord Hejgen:
- Dzieki Erlond za piwo. A jeśli chodzi o ostrożność to nie moja wina że spadłem z konia bo ci bandyci wystraszyli mi konia więc wiesz. A tak pozatym co się stało z moim koniem.- kończąc swoją wypowiedz Anims wziął browara do reki, ledwo nie upuszczając go na wóz, i napił się.

Mogul:
- Je kwiotki. Nie gadaj tyle, wypoczywaj. Może nie było widać, ale Anims wkurzał orka. Ciągle kłapał ozorem, chociaż był połamany. Myśli, że jest bóg wie kim. Jak się nie przymknie, to zaraz ja połamię resztę całego ciała jego.

Elrond Ñoldor:
- Elrond, Elrond na litość boską. Czemu wszyscy przekręcają literki w moim imieniu. Erlond. Kurwa jego mać... Mogul. ÂŁapaj. Zwinąłem chyba z połowę spiżarni... - powiedział rzucając orkowi browara. Wiedział, że go to trochę rozluźni i odciągnie uwagę od Animsa.

Lord Hejgen:
- Skąd masz kurwa tyle browara chłopie. I takie mam pytanie może mógłbyś przekonać Aragorna, żeby mnie nigdzie nie zostawiał. I żebym pojechał z wami. Tak myśle że może za niedługo będę mógł wsiąść na konia. - powiedział Anims i potych słowach gulnął kolejnego łyka piwa.

Elrond Ñoldor:
- Jesteś połamany. Dosłownie połamany. Wydaje mi się że odczuwanie bólu również musiało Ci się zepsuć, bo ogólnie leżałbyś nieprzytomny. Albo wył ściągając okoliczne wilkołaki. O ile żaden mag ciebie nie uzdrowi, to i wysrać się nie będziesz mógł normalnie przez jakiś czas. A prowiant kazano zabierać, to zabierałem - wyciągnął tym razem kawałek mięsiwa i zaczął rzuć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej