Tereny Valfden > Dział Wypraw

Okno życia

<< < (8/11) > >>

Nessa:
- Idź se pan stąd! Klientów mam! - stosunkowo młoda przekupka okazała się mało przyjazną młodą przekupką. Zbyła cię gestem dłoni i wróciła do wykłócania się z jakimś mężczyzną o cenę marchwi. Odwróciłeś się i zobaczyłeś, że obok straganu z glinianymi garnkami stoi niewysoki mężczyzna. Intuicja podpowiadała ci, że nie zarabia on na życie uczciwą pracą. Uśmiechał się w twoim kierunku chytrze, a po chwili gestem zaprosił cię, byś do niego podszedł.

Anette Du'Monteau:
Zeyfar zbliżył się do mężczyzny.
-Chciał coś może pan ode mnie?

Nessa:
- Ktoś tu szuka Brajana. Dobrze myślę? - uśmiechnął się chytrze po raz kolejny. Mówił przyciszonym głosem. - Pracował tu kiedyś. Jak i ja. Może coś o nim wiem - popatrzył na ciebie z widoczną sugestią.

Anette Du'Monteau:
-Jeśli twoje informacje będą dostatecznie ważne, wtedy może ci jakoś zapłacę. Mów tedy, albo szukaj sobie innych naiwniaków. Navarre nie zamierzał się patyczkować z byle cwaniakiem.

Nessa:
- Dobra, dobra - powiedział dziwny mężczyzna. Najpewniej teraz dopiero dostrzegł, jak dobrze uzbrojony jesteś. - Dom w dzielnicy biedoty z tym takim ogromnym uschniętym krzakiem obok. No ten przed tą spaloną w zeszłą Hemis chałupiną - skojarzyłeś, o którym miejscu on mówi, gdyż podczas tego pożaru zginął jakiś staruszek. Niech mu ziemia lekką będzie. Normalna sprawa, ale akurat podczas tego zdarzebua byłeś w okolicy. - O ile Brajanek żyjesz jeszcze... - dodał i pacnął się w czoło. Popatrzył na ciebie z przestrachem. Ludziom, którzy kupują informacje, takich rzeczy się zwyczajnie nie mówi, więc dziwny mężczyzna rozejrzał się na boki i zaczął wycofywać w głąb straganów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej