Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy mrok ostrzy szpony: pierwszy krok
Koza123:
-Mnie również było miło.-rzekł Konrad.-Generale Sado.- dodał po chwili. Następnie opuścił niedawne pole walki i udał się z powrotem na dożynki.
Dragosani:
- Tak - odparł dracon. - Dzięki - dodał. - Idź i wypij za mnie - rzucił jeszcze. Gwardziści stojący przy bramie dostrzegli rannego maga i podbiegli aby pomóc. - Bywaj - powiedział jeszcze i wraz ze strażnikami zniknął za bramą.
Sado:
Wątek 2:
- Trzeba było nie węszyć, gnojki. Teraz musimy was zabić. Do roboty, chłopcy!
Oddział fałszywych strażników ruszył na was z wyciągniętą bronią.
4/4 fałszywy strażnik, 1/1 fałszywy kapitan straży
Fałszywy strażnik
Broń 1
Broń 2
Broń 3
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykuty z 55 sztabek stali o zasięgu 0,9 metra. Obosieczne ostrze wykuto ze stali najwyższej jakości.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Broń 4
Odzienie
Nazwa odzienia: Kolczuga
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych
Pas:
25 SZ
Statystyki postaci
Specjalizacje
- Walka bronią sieczną [75%]
- Używanie zbrój niepłytowych
Umiejętności nabywane
- Akrobatyka
- Ciało atlety
- Hart ciała
Umiejętności rasowe
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł
Fałszywy kapitan straży:
Broń 1
Broń 2
Broń 3
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 25
Wytrzymałość: 20
Opis: Wykuty z 55 sztabek mithrilu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]
Broń 4
Odzienie
Nazwa odzienia: Kolczuga
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych
Pas:
35 SZ
Statystyki postaci
Specjalizacje
- Walka bronią sieczną [75%]
- Używanie zbrój niepłytowych
Umiejętności nabywane
- Akrobatyka
- Ciało atlety
- Hart ciała
Umiejętności rasowe
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł
Anv:
- No chyba nie. - rzuciłem tylko, po czym wyprostowałem lewą rękę przed sobą na wysokości torsu. Impuls woli pozwolił całej skupionej w szponie energii przetransformować się w pokaźnych rozmiarów wyładowanie elektryczne, które uderzyło w przywódcę strażników. Piorun raził go tak przez dziesięć sekund, co mocno osłabiło jego zdolności motoryczne. Mnie jednak takie zagranie czyniło bezbronnym, więc jeden z fałszywych strażników już szarżował na mnie z uniesionym mieczem. Błyskawicznie przerwałem zaklęcie i odepchnąłem napastnika telekinetycznym ciosem. Teraz gdy miałem drogę wolną, jednym susem doskoczyłem szefa bandy, którego raniłem wcześniej. Natychmiastowo ciąłem od dołu w prawy ukos. Ten jednak zblokował atak układając swój miecz prostopadle. Ostrza się zetknęły. Zacisnąłem więc palce na rękojeści by upewnić chwyt, po czym przekręciłem miecz i odepchnąłem w górę, odsłaniając sylwetkę mężczyzny. Wycofałem ostrze z rozmachem, zyskując pędu, który wykorzystałem by obrócić się przez ramię i kontynuowałem atak poziomo. Mithrilowy sztych rozpruł brzuch "kapitana", który zawył i zgiął się w pół. Ja kontynuowałem dzieła. Uniosłem miecz za głowę, standardowo, po czym z potężną siłą uderzyłem w dół, celując prosto w głowę. Ostatkiem sił jednak, mój przeciwnik starał się zablokować mój atak, układając miecz w poprzek. Na nic to się zdało, gdyż pęd mojego ostrza oraz fakt stopu z jakiego był wykonany, za nic brały sobie kawałek żelastwa w rękach bandyty. Jego ostrze ustąpiło, łamiąc się. Mój miecz osunął się i wbił w bark oponenta. Skorzystałem z okazji i docisnąłem mocniej. Teraz lewą ręką puściłem miecz i chwyciłem za jego głowę. Potężnym szarpnięciem oderwałem ją, bryzgając krwią we wszystkie strony. Mojej twarzy także nie oszczędziło. Spojrzałem na głowę trzymaną w rękach. Barbarzyńskie postępowanie, ale jakże potężne w swym psychologicznym działaniu. Reszta "strażników" spojrzała po sobie z przerażeniem. Rzuciłem więc głową ich dowódcy w jednego z nich, ze szczerym uśmiechem.
4/4 fałszywy strażnik, 0/1 fałszywy kapitan
Mogul:
- Podej nazwisko tego i jego zawód. Też był handlarzem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej