Tereny Valfden > Dział Wypraw

Złodzieje Złóż

<< < (4/4)

Eric:
Ciche jęki wypełniły każdy kąt jamy. Odgłosy walki zbudziły śpiącego na straży wartownika, który zerwał się szybko na nogi, wylewając przy tym na siebie zawartość butelczyny, która wiernie niczym miś z lat dziecięcych towarzyszyła mu podczas snu. Wpadł do środka chwiejnym krokiem i rzucił okiem na wijących się u Twych stóp rzezimieszków.
- Co tu się kurwa dzi... - nie dokończył, gdyż zogniskował wzrok na odznace Szwadronu. Pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Pobiegnę po Karla - poinformował i wybiegł. Za chwilę jednak jego twarz znów wyłoniła się zza progu.
- Tylko nie mów mu, że przysnąłem na warcie. Dobrze? - zapytał błagalnym tonem i puścił się biegiem po kierownika kopalni. Po chwili wrócił razem z nim i jego pomocnikami. Wyglądali na zaniepokojonych, ale momentalnie rozchmurzyli się, gdy zobaczyli trzech poobijanych rzezimieszków, których udało Ci się przyłapać. Jeden z pomocników podszedł do dziury ziejącej w jednej ze ścian i obadał ją czujnym wzrokiem.
- A więc tak nas okradali... Pieprzone ścierwa - powściągnął wargi i podszedł do Karla. Ten zaś skłonił głowę przed Tobą z uznaniem i z wdzięcznością uścisnął Twoją dłoń.
- Dziękujemy panu. Mam nadzieję, że sowicie panu zapłacą - uśmiechnął się. - Może przeczeka pan z nami noc? Mamy trochę piwa i świeżego mięsa.

Iddeous:
- W porządku. Dziękuję. A ten tutaj strażnik bardzo dobrze się spisał, pomógł mi bardzo. Myślę, że zasłużył na nagrodę od Pana. Iddeous puścił oko do strażnika. Przespał się tej nocy, w specjalnie przygotowanej komnacie. Rankiem pożegnał się z Karlem i ruszył w kierunku twierdzy Szwadronu. Był zadowolony, ta misja udała się...

Eric:
Zadanie zakończone!
Nagroda: 120SZ
Julius przywitał Cię ze szczerym uśmiechem. Z szuflady biurka wyciągnął mieszek i rzucił go w Twoim kierunku.
- Dobra robota. Karl przysłał nam wiadomość o tym, jak dobrze się spisałeś. Jeździec dziwnym trafem przybył wcześniej od Ciebie

Podsumowanie:  Iddeous po rozmowie z Juliusem udał się na wschód, do notorycznie okradanej kopalni. Podczas drogi napadł go wilk, którego pokonał i udał się w dalszą drogą. Docierając na miejsce usłyszał strzępek rozmowy kopaczy planujących kolejny napad. W nocy udało mu się ich przyłapać na gorącym uczynku i pokonać (było ich trzech). Wrócił i otrzymał nagrodę w wysokości 120SZ.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej