Tereny Valfden > Dział Wypraw
Złodzieje Złóż
Iddeous:
Nazwa wyprawy: Złodzieje zbóż
Wymagania: walka dowolną bronią [50%]
Liczba uczestników: 1
Nagroda: 120 SZ
Iddeous stawił się na wyznaczone miejsce. To miała być jego trzecia wyprawa. Psychicznie już zaczął się lekko przyzwyczajać do zasad panujących w nowym świecie. Tym razem miał misję związaną z pewnymi "Złodziejami Złóż". - Cóż, prawdopodobnie będę musiał ich schwytać. Przy odrobinie szczęścia jak zwykle spróbuję się dowiedzieć troszkę więcej Mężczyzna uśmiechnął się lekko. - No ja już jestem gotów, teraz musi ktoś tu przyjść.
Dane Personalne:
Imię: Iddeous
Wiek: 19 lat
Rasa Człowiek
Tytuł: brak
Stan Cywilny: Kawaler
Majątek: 310 szt. złota
Brązowe talenty: 5
Srebrne talenty: 1
Portret:
O Mnie
Iddeous przed przejściem na drugą stronę wiódł z początku nudne życie. Miał bogatych rodziców, 4 starszych braci, ale z natury skory był do bójek i rozrób. Kiedyś wraz z koleszkami zorganizowali napad na konwój z zaopatrzeniem. Nie udało im się, wszyscy uciekli oprócz Iddeousa. Złapano go niestety i po krótkim procesie został wtrącony do lochu. Gdy wyszedł po kilku miesiącach nie mógł znaleźć pracy, gdyż ludzie mu nie ufali, a wręcz byli wrogo nastawieni. Zrozpaczony zwrócił się o pomoc do ojca. On z kolei wspomógł go pieniędzmi, ale powiedział również, że już nie chce go widzieć. Iddeous wrócił do miasta i tam znowu nie mogąc znaleźć pracy, chodził dzień w dzień upity i posiniaczony (w wyniku bójek). Było tak do czasu, aż dowiedział się o otwarciu owego portalu...
Ekwipunek
Broń 1:
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Broń 2:
Broń 3:
Broń 4:
Nazwa odzienia: Strój mieszczanina
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Cena: 50 sztuk złota
Pas:
Statystyki Postaci
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną: Lekcja I - podstawowe techniki walki [50%]
Używanie zbrój miękkich.
Umiejętności nabywane:
Ciało Atlety
Umiejętności rasowe:
Potencjał magiczny
Potencjał chemiczny
Ciało z gliny
Ulubieniec bogów
Bystry umysł
Magia
Eric:
Julius wyszedł Ci na spotkanie. Nie wyglądał na szczególnie szczęśliwego, ale to był jego zwyczajowy wyraz twarzy. W ręku trzymał niewielki zwitek papieru pokryty pochyłym, ale czytelnym pismem. Uniósł je ku swoim oczom, których zdolność postrzegania nie była już tak dobra, jak kiedyś i obrzucił Cię badawczym wzrokiem.
- Szeregowy Iddeous, prawda? - zapytał. Widać zrobił to jednak tylko po to, by jakoś rozpocząć rozmowę. - Twoje zadanie będzie proste. Masz pojechać do kopalni na wschód od Efehidon i odszukać rabusiów, którzy notorycznie ją obrabowują. Mam nadzieję, że sobie poradzisz - powiedział i klepnął Cię w plecy.
Iddeous:
- W porządku. To nie jest skomplikowane.- rzekł Iddeous. Po spakowaniu niezbędnego ekwipunku ruszył w kierunku kopalni, po kilku godzinach męczącej jazdy w siodle postanowił udać się do przydrożnej gospody. Spędził tam noc, a rano znów ruszył w drogę. Koło południa dotarł do owych kopalnii. Nikogo nie było na zewnątrz szybów, pewnie ludzie bali się szalejących rabusiów. - No to teraz mam dylemat. Zabić ich? Czy schwytać.. Napisano, że mam ich odszukać.
Eric:
// Nie opisuj z takim wyprzedzeniem :P Nie napisałem nic o karczmie, ani o tym, że dotarłeś. Załóżmy, że ciągle jesteś w drodze :P
Wyjechałeś z miasta na chyżym wierzchowcu. Dzień był dość pogodny, ani nazbyt upalnie, ani nazbyt chłodno. Droga była krótka, dlatego też nie było sensu zatrzymywać się w okolicznych karczmach, a minąłeś już dwie takowe i choć wyglądały zachęcająco, nie skorzystałeś z ich usług. Trakt zaczął się nieco zwężać, koń parskał z zaniepokojeniem. Zobaczyłeś pojedyncze drzewa stojące na pograniczu bezkresnych, zielonych łąk z lasem. Twój rumak jakby przewidywał nadchodzące niebezpieczeństwo. Usłyszałeś niepokojący szmer, niezwykle cichy, ale pobudzający wyobraźnię. Nagle z krzaków wyskoczył wilk i ruszył w Twoją stronę. Zauważyłeś żądzę krwi w jego oczach.
1xwilk
Iddeous:
Iddeous ze spokojem czekał na uderzenie wilka. Wykonał szybki unik, ale wilk nie dał się nabrać. Zatoczył półkole tylnimi łapami i skierował się w prost na mężczyznę. Iddeous zachował jednak zimną krew. Gdy wilk już miał odbić się od ziemi, wojownik rąbnął mieczem w jego kark. Wilk jednak lekko się odsunął i miecz odciął mu ucho. Z tego miejsca płynęła dużymi ilościami krew. Oszołomiony wilk zawył przeraźliwie. Iddeous ryknął i ruszył na wilka. Zbyt szybko chciał go zaatakować. Wilk odskoczył do tyłu, i przednią łapą przygwoździł Iddeousa do ziemi. Mężczyzna mimo wysiłków, nie zdołał odepchnąć zwierza. Z pyska bestii sączyła się lepka, mazista i ohydna ślina. Wilk szykował kły do zagryzienia przeciwnika. Iddeous teraz miał twarz całą w mokrej mazi. - O ty skurwielu, utnę ci jaja za to!. ÂŻołnierz mieczem, który nadal tkwił mu w ręce, przebił nogę zwierza, po czym wykorzystał chwilę nieuwagi i wydostał się spod ogromnego cielska. Zamachnął się mieczem, uderzył w grzbiet zwierzęcia, po czym pchnął mocno w brzuch. Wilk jednak przeczytał dokładnie zamiary wojownika. Odskoczył w bok, ale miecz przerył mu po szyi. Zwierzę padło na ziemi, jego ciałem targały konwulsje. Wyglądało to na koniec...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej