Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiony Przyjaciel
Koza123:
Droga zajęła jeszcze trochę czasu. Jednakże po długiej podróży dotarłeś wreszcie do swojego celu. Do Atusel. Teraz, zgodnie ze wskazówkami musisz udać się do Gospody u Tomiego.
Thorek:
Udałem się do Gospody u Tomiego, ponownie usiadłem do najbliższego stoliku i poczekałem.
Koza123:
Siedziałeś przy stoliku, gdy nagle podszedł do Ciebie starszawy mężczyzna i delikatnie poklepał Cię po ramieniu.
-To Ty jesteś tym, którego wysłano mi z pomocą? -zapytał starzec. Widać było, że nie jest w dobrym nastroju.
Thorek:
-Możliwe... a kto pyta? - odparł Thorek
Koza123:
-Pyta ktoś, kto widział takie rzeczy, o jakich Tobie się nawet nie śniło. I przeżyłem w takich sytuacjach, w których z Ciebie zostałaby krwawa miazga...-powiedział starzec spokojnym tonem.-Ale te czasy już minęły.-westchnął po chwili.-A więc do rzeczy. Jestem weteranem wielu wojen. Tak wielu, że naprawdę trudno byłoby je zliczyć. Ale nie w tym rzecz. Nie wezwałem Cię tu na pogaduchy. Przez te wszystkie lata, towarzyszył mi mój miecz. Wielokrotnie uratował mi życie. Dla wielu był zwiastunem zagłady... A teraz... zgubiłem go, uciekając przed kilkoma wilkami. Nie jestem tak silny jak kiedyś. Poszedłem do pewnego zagajnika, aby nazbierać trochę ziół. Słyszałem, że mogłyby mi one pomóc. Od jakiegoś czasu nękają mnie bóle pleców. Wtem, z krzaków wyskoczyły na mnie wilki. Nie wiem ile ich było. Nie liczyłem...-Weteran lekko się zaśmiał.-Uciekałem, jak nigdy dotąd. Przed wilkami... Gdy już zgubiłem te bestie, zauważyłem brak mego miecza.Trzeba pogodzić się z upływającym czasem. Ale nie zawsze można pogodzić się ze stratą. Idź i odzyskaj moją broń. Pewnie nadal tam jest. To zagajnik na północny wschód stąd. Powodzenia. Nie daj się pożreć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej