Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiony Przyjaciel
Thorek:
Nazwa wyprawy: Zaginiony przyjaciel
GM: Koza123
Ilość wykonujących: 1
Wymagania: Dowolna broń 50%
Nagroda: 100sz. złota+fanty
Imię: Thorek Artin
Wiek: 31 lat
Rasa: Krasnolud
Tytuł: brak
Stan: kawaler
Majątek: 0 sztuk złota
Brązowe talenty: 1
Srebrne talenty: 1
Złote talenty: 0
Opis: Thorek był mysliwym, ale po przejściu przez portal postanowił zmienić swoje życie. Krasnolud ma także brata - Konrada
statystyki ekwipunku
broń 1
brak
broń 2
brak
broń 3
Nazwa broni: Czerep lasu
Rodzaj: młot
Typ: jednoręczny
Ostrość: 8
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 50 sztabek mosiądzu i 10 kawałków drewna o zasięgu 0,6 metra.
Wymagania: Walka bronią obuchową [50%]
broń 4
brak
Odzienie
Nazwa odzienia: Pancerz Samotnego ÂŁowcy
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Statystyki ekwipunku:
pas:
sakiewka 300 sztuk złota
Statystyki postaci
specjalizacje walki: - walka bronią obuchową [50%]
Używanie zbrój miękkich
Umiejętności:
* Zdobywca szczytów
* Miłośnik jaskiń
* Niziołek
* Owłosiona skóra
* Mocny łeb
Thorek poszedł na miejsce spodkania, i zaczą siodłać konia.
Koza123:
Osiodłałeś konia. Twój cel to Atusel. Gdy dotrzesz do miasta, masz udać się do Gospody u Tomiego. Tam przekazane Ci zostaną dalsze szczegóły zadania.
Thorek:
Wsiadłem na konia. Wyjechałem z Efehidonu do Atusel. Droga była długa i wyboista. Widziałem wilele pięknych widoków z gór na doliny i ogromne stare drzewa w lasach.
Koza123:
Po kilku godzinach drogi zauważyłeś przed sobą drogowskaz. Pokazywał on drogę do pobliskiej karczmy. Jako, że Ty, oraz koń byliście zmęczeni, zdecydowałeś o postoju. Zjechałeś więc z drogi prowadzącej do Atusel. Po kilku chwilach dostrzegłeś karczmę. Była ona usytuowana na niewielkim wzgórzu. Dach, oraz większość budynku wykonano z drewna. Napoiłeś konia i wszedłeś do środka budynku. Charakterystyczną cechą tego miejsca był rozchodzący się po całej izbie karczemnej zapach piwa, oraz pieczonej kaczki.
Thorek:
Wszedłem do karczmy i usiadłem przy najbliższym stoliku. Był on okrągły, solidnie wykonany i wygladał na stary. wyciągnęłem swoją bron i zacząłem ją czyści. I tak nie miałem nic ciekawszego do roboty. Po dłuższym odpoczynku wyszedłem z budynku, wziąłem swojego konia i ruszyłem w dalszą drogę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej