Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zabawa cienia
Anette Du'Monteau:
-Nie specjalnie, aczkolwiek nie powinno być tak niebezpiecznie. O tej porze roku często można tam spotkać leśniczych i innych łowców. Zwierzęta mnożą się na potęgę, więc jest co ubijać.
Adaś:
No dziękuje ja nie mam więcej pytań. Popatrzyłem na Istedda który właśnie przybył i spojrzeniem dałem mu znać że jeśli ma jakieś pytania to żeby je zadał.
Istedd:
Istedd zaś pokręcił głową. Nie miał żadnych pytań. Chciałby wyruszyć o świcie, a teraz udać się na spoczynek. Jednakże postanowił dostosować się do woli towarzysza, gdyż ten wodził śród nich prym.
Adaś:
Skoro nie masz żadnych pytań to choć idziemy wypocząć a z rana ruszamy. Odwróciłem się jeszcze raz do Milosa i powiedziałem-Dziękuje za informacje a teraz życzę dobrej nocy. Po tych słowach ruszyłem w kierunku wyznaczonego dla mnie pokoju.
Istedd:
Tak też uczynił Istedd. Pożegnał się skinieniem głowy i udał się do wyznaczonej komnaty do spoczynku. Tam nie przebierał się nawet, jeno ściągnął buty, ułożył się na niezbyt wygodnej pryczy, zamknął oczy i po dość długiej batalii z samym sobą zasnął snem spokojnym, kamiennym i twardym. O dziwo nie chrapał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej