Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zabawa cienia
Istedd:
Kiedy podano napitki Istedd napił się sowicie. Część napoju jak zwykle została w majestatycznej brodzie naszego bohatera. Reszta wylądowała w przełyku. Piwo było zwykłej jakości - nie było przednie, ale i nie było najgorsze. Cmoknął z zadowolenia i dopił połowę dzbanka, w którym podano. Po chwili podano mięsiwo. Ukroił porządny kawał strawy i posmakował. Było całkiem dobre, toteż kontynuował konsumpcję. Nie interesowało go zbytnio z jakiego zwierza pochodzi danie. Liczył się smak. A ten był na wysokim poziomie. Dobra, ciepła strawa podniosła go na duchu. Istedd rad był z dobrego posiłku i napitku, toteż uśmiechnął się nawet.
Adaś:
Gdy tylko otrzymałem posiłek skinieniem głowy podziękowałem. Powoli zabrałem się do jedzenie, popijając co któryś kęs. Nie lubiłem jeść na "sucho", jedzenie było wtedy trochę mdłe. Powoli spożywałem podany posiłek, gdy tylko go zjadłem lekko się rozciągnąłem i udałem się na zaplecze. Chciałem zadać pytanie Milosowi. Powoli przeszedłem koło trącającej się przy drzwiach obsługi, i zacząłem szukać owego mężczyzny. Zbliżyłem się do niego i zadałem pytanie:
Powiedz mi ile dni drogi stąd znajduje się miasto Thilos?
Anette Du'Monteau:
-Niecałe dwa dni drogi stąd panie. To kawałek drogi dalej na wschód. W sumie spokojne miejsce. Jak większość takich miasteczek utrzymywało się z handlu i połowu ryb, lecz od czasu gdy pojawiła się ta przeklęta mgła nie jest już tak dobrze. Szerzy się zgorszenie i złodziejstwo. Wszystko co złe i zwykle ukryte w kątach, teraz wypełza na powierzchnie korzystając z okazji.
Adaś:
A powiedz mi jest po drodze jakaś jeszcze oberża gdzie będzie można się zatrzymać? No chyba że istnieje jakaś krótsza droga po za traktem?
Istedd:
W międzyczasie Istedd skończył syty posiłek. Westchnął z nieukrywaną radością, że jego żołądek napełnił się solidnym, dobrym jadłem oraz trunkiem nawet średniej jakości. Ale ważne, że posilony poczuł się nazbyt dobrze i pewnie. Przetarł tedy majestatyczną brodę i wąsy, wstał i udał się za swym towarzyszem. Przyszedł akurat wtedy, kiedy padła informacja o przygodzie, która może spotkać ich w mieście.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej