Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na pohybel - Krzywdy mścić krwawo
Mogul:
Ork wzruszył ramionami i spojrzał się na Adamusa, w sposób który mówił, byś mu lepiej nie przeszkadzał. Chciał dokończyć swoją dzisiejszą "zdobycz". Nie zamierzał kolejny raz przerywać jedzenia.
Hagmar:
Z piętra dochodziły was przytłumione dźwięki... "Oooh, achhh"....
Adaś:
Gdy tylko usłyszałem pewne dźwięki, bez niczego jadłem dalej. Dopiero po chwili zrozumiałem siedzieliśmy w trzech, Aragorna nie było, tak samo jak Renfri. Nagle pojąwszy to od razu się zakrztusiłem, klepiąc się po piersi wydusiłem z siebie:
Kurwa czy mi się wydaje, czy Aragorn jest na górze z nią?
Hagmar:
Ooooh... Aragoooorn! Tak, byli na górze.
Koza123:
Konrad siedział przy stole. Podczas, gdy Mogul zajadał się swym dzikiem, młodzieniec nie miał ochoty na jedzenie. Słysząc dochodzące z góry dźwięki zagadał Adamusa.
-Przypuszczam, że masz już na dziś dość pytań, ale... Kim jest ta kobieta, z która Aragorn jest teraz na górze?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej