Konrad oderwał się na chwilę od zagadki i podszedł do Diomedesa.
-Naprawdę Cię przepraszam. Przecież nie będziemy chyba żywić do siebie urazy w nieskończoność, nieprawdaż? A co do tego ciosu, wcale nie musisz mnie przepraszać. Jak już sam powiedziałem, postąpiłem głupio, a zatem należało mi się.- powiedział młodzieniec, po czym wrócił do rozwiązywania łamigłówki. Młody łowca sam nie znał zbyt dobrze takiego pojęcia, jak liczba pi, jednakże jeden z jego towarzyszy wyjaśnił mu to wystarczająco jasno.
-Wątpię, aby draconi znali w ogóle takie pojęcie, jak liczba pi. Moim zdaniem to jest tak, jak mówiłem. Chodzi o te kąty.