Tereny Valfden > Dział Wypraw

Spoczywaj w pokoju.

<< < (3/7) > >>

Adaś:
Wziąłem kufel do ręki powoli obróciłem się i oprawszy się  łokciami o blat baru popijałem piwo. Obserwowałem Troala z nieukrywaną uwagą. Dopiłem piwo i skinieniem głowy podziękowałem karczmarzowi za napój. Gdy tylko to zrobiłem wyszedłem z baru i schowałem się na przeciwko drzwi w ciemnym zaułku i oczekiwałem. Aż cel wyjdzie z gospody.

Hagmar:
Troal wyszedł dopiero po godzinie. Wychodząc skinął na wielkiego orka stojącego pod karczmą.
Kirg, dzisiaj idę wcześniej spać więc nikogo nie wpuszczaj. Gdyby przyszedł kurier odpraw go i powiedz że... Niedźwiedź zapadł w sen zimowy.
Tak jest panie.
Szli dalej w stronę dzielnicy Obywateli.

Adaś:
Usłyszawszy te rozmowę chwilę się zastanowiłem. Cel jest prosty, mam go uciszyć, ale czy nie było by warto przejąć tego kuriera? Nie mogłem się namyślać zbyt długo bo bym stracił z oczu cel. Tak więc nałożyłem kaptur na głowę i ruszyłem w odległości jakiś 15 metrów od nich. Szedłem tak aż pod dom kupca. Gdy tylko zobaczyłem że Troal wchodzi do domu a za nim jego poplecznik skręciłem w boczną uliczkę i odczekałem chwilę. Po jakiś pięciu minutach wyszedłem zza rogu i dokładnie przyjrzałem się kamienicy...


//:Opisz ją elegancko ;)

Hagmar:


//Opisy u mnie leżą i kwiczą to wiesz. Domek jest bardzo podobny, oczywiście ten posiada drzwi, a dodatkowo piwnicę na tyłach. Przypominam że jest środek Hiemis.

Adaś:
Powoli obszedłem kamienice w okół. ÂŚwiatła się w oknach świeciły to oznaczało że jeszcze nie mogę zaczynać, a jeszcze ten  posłaniec który mógł mi pokrzyżować plany. Tak więc postanowiłem się rozejrzeć na tyłach. Ujrzałem wejście do piwnicy i sobie pomyślałem no to mam już wejście. Podszedłem do drzwi i sprawdziłem owe wrota. Były zamknięte ale dla próby wyciągnąłem swoje wytrychy i zacząłem otwierać zamek. Trochę mi to zajęło b stosunkowo nie dawno się nauczyłem otwierać zamki ale w końcu się udało. Drzwi lekko zaskrzypiały i uchyliłem je zaglądając do środka. Panowała straszna ciemność. Cofnąłem się trochę i przymknąłem drzwi. Po czym wróciłem na przód kamienicy czekać na owego posłańca który w trakcie akcji mógł mi wybudzić cały dom. Tak więc oparłem się o ścianę sąsiedniego budynku i czekałem, aż pojawi się owy osobnik.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej