Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport
Propozycje zmian
got2:
--- Cytat: Aragorn w 22 Styczeń 2012, 17:36:13 --- <; <facepalm>
Popieram, bo to aż w oczy kole jak każdy robi za uczonego. Czy Milva z Wiedźmina umiała czytać? Nie.
--- Koniec cytatu ---
I SIĂ DZIWISZ ?
To jak czytanie to może bu dodać książki które podnoszą umiejętności tak jak w gothicu. Ten pomysł powinien być chyba dobry czyż nie ?
Oczywiście nazwy się wymyśli. Powiedzmy można kupić książki za dużą sumę, lub dostać za jakieś bardzo trudne zadanie.
I co wy na to ?
Hagmar:
Po co, skoro masz 3 lvl'e tylko do nauki. Nie wymyślaj tego co już jest.
Elrond Ñoldor:
Książki do nauki? Idiotyczny pomysł. Aktualnie gracze maja problemy z kasą, a nie z punktami doświadczenia (talenty). Więc wątpię by ktoś wolał wybulić 5tysi za naukę walki, niż wydać 1 tysiąc i dać talent.
A co do czytania i pisania to fajny pomysł. Ale można by go jakoś w jednowyrazowy sposób nazwać. Umiejętność ta mogła by być wymagana do nauki czarów, czy innych potężniejszych umiejętności magicznych, o których nie może nam opowiedzieć nauczyciel, tylko musimy przestudiować dziesiatki tomów w bibliotece.
Koza123:
Proszę, jeden pomysł już jest. Możnaby np. przeglądać księgi z archiwów gildii i uczyć się z nich jakichś dobrych umiejętności. Coś, czego nie uczyliby nauczyciele. Oczywiście takiej księgi trzebaby było trochę poszukać, poświęcić na to czas. Albo, możnaby spisywać swoją wiedzę w postaci ksiąg.
Elrond Ñoldor:
Sęk w tym, że nikomu by się tego nie chciało. Z drugiej strony, jeśli wszystkie nasze umiejętności będziemy pisywać, to dojdziemy do momentu, że nauczysz się umiejętności "rozpalanie ogniska", ja nie mając jej nie będę mógł tego zrobić. Myślałem właśnie o tym czytaniu. Gracz, który będzie grał 50 letnim elfem, nie będzie miał na starcie umiejętności czytania. Trochę to absurdalne, nie sadzisz? Tak samo wszyscy inni. Dałeś przykład chłopa. Nie wszyscy graja chłopami. Szczerze mówiąc nie spotkałem się z czymś takim w opisie. Może kiedyś? A co jeśli ktoś pragnie stworzyć postać syna zamożnego kupca, którego ojciec wygonił z domu w wieku 25 lat? Nie pistaty nie czytaty?
Po głębszym zastanowieniu stwierdzam że jest to zły pomysł. Jeśli ktoś pragnie grać inteligentną postacią, niech prawi morały, recytuje dracońskie mądrości do woli. Jeśli ktoś chce grać wioskowym przygłupem, który pragnie oderwać się w końcu od obornika i zasmakować wojaczki, droga wolna. Każdy gracz sam niech decyduje o tym, jak mądra jest jego postać. Oplatając wszystko w zasady, atrybuty, umiejętności do wyuczenia, stracimy to, co sama potrafi stworzyć nasza wyobraźnia. A to ona jest najważniejsza w tej grze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej