Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi

<< < (2/118) > >>

Adaś:
Dopiero teraz wstałem i się ze wszystkimi przywitałem. Gdy Zeleris wspomniał o misji powiedizałe z lekkim uśmiechem na twarzy:
-Jeśli się nie mylę to nie.-Po czym powiedziałem w kierunku maurena-Ponoć krasnoludy maja dać nam wsparcie. Prawda to?

Nessa:
   Najprawdopodobniej to wina tego, że elfka niedawno wstała, lecz znowu nie zauważyła maurena. A powinna, bo gdyby to nie był jej przełożony z zwykły zbir z mieczem, to straciłaby głowę. Skinęła życzliwie głową w kierunku Zeyfara, po czym zwróciła się do zakonnika: 
- Witaj Julianie. Jestem Nuda albo Nessa, jak kto woli - elfka dygnęła. Dyskretnie zmierzyła go wzrokiem. Młodzieniaszkiem nie był, więc podejrzewała, że niejedną walkę stoczył. To dobrze zwiastowało.
   Po chwili pojawił się dracon. Jak zwykle zarażał optymizmem.

Anette Du'Monteau:
Odpowiedziałem Nudzie ruchem głowy, aby następnym razem uważała.
-Prawda jako żywo tutaj stoję. Spotkamy się z ich oddziałami już po drugiej stronie. Wyruszyli nieco wcześniej dlatego nie musimy czekać na cały ich tabor. - rzekłem zwracając się do Adamusa

Julian:
-Szykuję się krwawa wyprawa. Takowe są najlepsze. Czy wśród nas znajduje się medyk?

Adaś:
Na te słowa zacząłem trochę chichotać. Po chwili się uspokoiłem i powiedziałem spokojnie:
-Jeśli będziesz miał jakieś schorzenie uderzaj do Zelerisa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej