Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Adaś:
Adamus wysłuchawszy całej konwersacji wtrącił się:
-Macie jakiś pomysł jak ubić gadzinę?
Patty:
- Zapewne mieczem, Adamusie - uśmiechnęłam się delikatnie kącikiem ust - Aragorn musi mieć jakiś plan, wszak nie posyłałby nas w paszczę bestii bez przygotowania.
Gordian Morii:
- Po pierwsze zadbajmy o to, by ją znaleźć. Szkoda strzępić na próżno języka jeśli za jakiś czas okaże się, że droga do smoka będzie bardziej niedostępna i niebezpieczna niż sama walka z gadem. - rzekł słysząc jednak słowa Patty dodał.
- Zapewniam, Cię moja droga, że bitwa ze smokiem za pomocą miecza jest chyba ostatnią rzeczą jaką chciałbym przeżyć.
Adaś:
Adamus wysłuchawszy przemówienie elfa wypowiedział się:
-Masz racje ale ja zawsze byłem ciekawski rożnych planów-Po czym dodał-Stoimy tu i stoimy może przejdziemy wreszcie przez ten teleport?
Patty:
Słysząc słowa Ellthariasa wzruszyłam jedynie ramionami.
- W każdej legendzie o jakimś tam rycerzu dzielni wojak zabija smoka mieczem właśnie - mrugnęłam do elfa by wiedział, że to żart. Miałam dość spaczone poczucie humoru i nie każdy mógł je odebrać właściwie - Ruszanie na smoka z samym mieczem to z pewnością samobójstwo. Pewnie dlatego jest z nami ten wielki, czarny mag - wskazałam na mistrza Lindangolu, Zelerisa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej