Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Anv:
Emocje rosły, w Anvarunisie zaczynało wrzeć. Nagle Adamus i Zeyfar zauważyli delikatny blask. Wydobywał sie on z demonicznego ramienia Anva. ten przepełniony energią niemal kipiał gotowy do boju. ÂŁowca wychylił się poza drzewo za którym stał i wymierzył wjeden z namiotów. Impulsem umysłu sprawił, iz z kończy pomknął w jego stronę piorun, zajmując płutno bardzo przyjaznym dla oka płomieniem. Musiało to wprowadzać ludzi w neizły szok. Nie codziennie trafiają się pioruny, nie lecące z nieba, a jednocześnie trafiające prosto w nich.
Hagmar:
Na ląd, i nakurwiamy z czego się da. Odparł mag sapiąc potwornie. Był czerwony z wściekłości.
Dragosani:
- Zróbmy im z dupy Atunus tego okresu, gdy ludzie się nie myli, rycerze nosili wielgaśne wąsiska, a ścieki wylewało się na ulicę! - krzyknął Zeleris, wtórując czerwonemu magowi. Chyba by go polubił. Wzniósł pięść, coby dodać nieco morale magom. - Zwycięstwo, albo śmierć, kurwa! - wrzasnął pokrzepiająco. Wyciągnął kostur z pokrowca. Drugą dłonią chwycił za różdżkę. Zamachał skrzydłami. Wzniósł się w powietrze, aby polecieć na ląd.
Hagmar:
Doleciałeś.
Nessa:
- Ojej, ojej, ojej - na nic innego nie było jej stać. Było głośno, krwawo i głośno. A Nuda nie lubiła hałasu, chociaż to i tak nie miało teraz większego znaczenia. Jej myśli zaprzątały raczej trzęsące się kolana i banda niemiłych panów. Automatycznie sięgnęła po łuk. Ta decyzja mogła być albo jedną z mądrzejszych w jej elfim życiu, albo przyczynić się do śmierci. W każdym razie dziewczyna miała pewność, że jej mieczyk i umiejętności w starciu z legionistami były niczym.
Nałożyła strzałę, ustawiła się w dogodnej pozycji i strzeliła do jednego z przeciwników, który właśnie coś majstrował przy kuszy. Elfka nie przepadała za takową bronią i już w momencie, gdy jej pocisk spotkał się z szyją legionisty, doceniła szybkość i wygodę łuku.
Gdy ciało mężczyzny upadło, do dziewuszki ponownie zawitało ogromne Przerażenie, które tym razem miało ogromnego przeciwnika w postaci Chęci Przetrwania. Ruszyła dalej z kolejną naciągnięta strzałą i mieczykiem u boku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej