Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Adaś:
Adamus słysząc słowa Zeyfara ruszył na lewo od miejsca w którym mauren wbił strzałę. Po pewnym odcinku drogi zaczął lekko biec. Gdy tylko usłyszał głosy z dalszej odległości przestał biec i zaczął iść powoli bacząc na każdy swój krok by w razie zwiadów przeciwnika nie dać się odkryć. Gdy już słyszał na prawdę dobrze rozmowy że mógł rozróżnić poszczególne głosy przypełzłszy ziemi i zaczął się skradać. Do czołgał się do większego krzaku, sam nie wiedział jakiej rośliny i przestał się ruszać. Jedyna część jego ciała jaka się ruszała to były oczy. Za krzaczka widział mnóstwo namiotów i szwendających się legionistów między owymi namiotami.
Anv:
Anvarunis otoczył strzałę wyrtym w ziemi za pomocą podzeszwy buta pentagramem.
- Lubię ten symbol. Tak dla pewności, że to nie jest jakaś przypadkowa strzała z pola walki. - rzekł po czym ruszył przed siebie, w stronę plaży. Z czasem biegl coraz szybciej, zachowując jednak całkowitą trzeźwość umysłu. Wzmocnione zmysły jak i nauki koncetracji pobierane kiedyś w gildii magow, teraz bardzo się przydawały.
Anette Du'Monteau:
Zeyfar również ruszył biegiem ku tylnej linii sił wroga. Poruszał się niczym cień między drzewami korzystając z nabytej sztuki kamuflażu. Gdy był już dość blisko wspiął się na jedno z drzew i zaczął obserwacje terenu trzymając się gęstego listowia.. Wyglądał wszystkich rzeczy, które mogłyby pomóc w spowodowaniu sporego zamętu i zamieszania. Bystre oczy analizowały każdy fragment malującego się przed nim pola.
Patty:
Stałam spokojnie na barce, obserwując wszystko to, co działo się dookoła. ÂŚciągnęłam z pleców tarczę, wsuwając lewe ramię w imaki, nie chciałam mocować się z osłoną w czasie biegu czy krycia się za osłoną. Doceniałam jej niewątpliwe walory obronne, jednak była też dość nieporęczna, nie chciałam jednak pozostać w samym kubraku, wystawiona na strzały czy pociski przeciwników. Patrzyłam zatem, jak łódź pruje fale, zbliżając się do brzegu. Ruszałam powoli ramionami, by rozruszać się przed walką i długim biegiem. Popatrzyłam chwilę na plażę, po której za chwilę przyjdzie mi biec i westchnęłam tylko. Jak zwykle problemy.
Hagmar:
Godź. 10:50. Ostrzał magów przeorał plażę tworząc głębokie leje, naruszył też umocnienia wroga.
Godź. 11:00. Oddział dywersyjny: Podziwiacie skutki przepięknego ostrzału... marne skutki. Ocalało wiele katapult, balist i innego gówna było też sporo wrogów. Za dużo...
Godź. 11:10. Barki desantowe pod ostrzałem dobiły do brzegu, opuszczono rampy i rozpoczął się szturm. Wielu zginęło tuż po wyjściu.
Do linii wroga: 100m.
??x Legionista
Nazwa odzienia: Kolczuga
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych
Nazwa broni: ÂŻelazny miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,7 metra,
Wymagania: Walka bronią sieczną 75%
Nazwa broni: Kusza
Rodzaj: kusza
Zasięg: 250 metrów
Precyzja: 50%
Opis: Wykonana z 50 kawałków drewna. Przebija każdy rodzaj niemagicznego pancerza, poza zbrojami bojowymi.
Wymagania: Walka bronią dystansową [100%]
Specjalizacje:
Walka bronią dystansową 100%
Walka bronią sieczną 75%
Atrybuty wyuczane:
-Hart ciała
-Kamuflaż
Człowiek:
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej