Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Hagmar:
Godź. 10:30. galera "Morski Smok" (Zelerisa).
Magowie ustawili się wzdłuż burty, było ich około setki. Czekano aż barki desantowe ruszą.
Godź. 10:35. galera dowodzenia "Grzbiet Hadrina".
Do Zeyfara, Orzeszka, Anvcia i Adamusa podeszło czterech magów, bez słowa teleportowali was do lasu około trzech kilometrów za liniami wroga. Macie narobić szkód i siać zamęt.
Godź. 10:40. Barki desantowe, 200m. do brzegu. Aragorn, Yarpen, Nuda, Patty i Elitharias.
Trzymać się osłon i biec w głąb plaży! Powodzenia.
Godź. 10:43. Magowie rozpoczynają ostrzał.
Anette Du'Monteau:
Zaraz po teleportacji mauren odezwał sie
-Wolę podchodzić do tego inaczej Anvarunisie. Kochać zabijanie ludzi brzmi nieco dziwnie i nieludzko. Pamiętaj, że mamy przedrzeć się jakoś na tyły tych oddziałów. My pracujemy jako dywersja.
Anv:
- Kochany, nie wspomniałem, ze uwielbiam zabijać. Uwielbiam ten stan napięcia. A może uwielbiam zabijać? - psychologicznie zagrał Anv. - Co do tutejszej dywersji. Kierujemy się panowie na tył linii wroga i wybijamy wszystko co popadnie? Jestem w stanie bawić się w żniwiarza. - rzekł i ruszył delikatnym biegiem w kierunku z którego przybyli. Mógł co prawda ruszyć o wiele szybciej, ale byłoby to znacznie za szybko dla reszty drużyny, a musieli działać wspólnie.
Dragosani:
Gdy wydano rozkaz rozpoczęcia ostrzału Zeleris zaczął pobierać moc ze swojego wewnętrznego źródła. Kryształ kostura zaczął lśnić. Mag czuł moc wibrującą w jego żyłach. To czarna skaza dawała o sobie znać. Zakończył pobieranie mocy, gdy uznał, że tyle jej wystarczy. Zaczął wizualizować formę zaklęcia.
- Ishuash Ru, Iaishosh Huush Aroshel! - wypowiedział inkantację gradu piorunów. Skupił przy tym wolę na umocnieniach wroga. Tam gdzie miały uderzyć pioruny. Kryształ zalśnił jeszcze jaśniej. Z nieba zaś zaczęły sypać się śmiercionośne błyskawice.
Anette Du'Monteau:
-Trzeba się rozejrzeć czym możemy spowodować największe szkody. Jeśli się zbyt wcześnie ujawnimy to wolę nie wiedzieć co z nami będzie. Rozdzielmy się i poszukajmy czegoś co było by w stanie zrobić duże zamieszanie. Ruszajcie, za parę chwil tu wrócimy i podzielimy się informacjami. - wytłumaczył Zeyfar i wbił strzałę żeby oznaczyć miejsce spotkania
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej