Myślałem że Bractwo pełni po części rolę kapłanów, ale rozumiem Elithariasie. Kompania wkroczyła do miasta, roiło się tu od wojska, głównie krasnoludów i orków. Ruszyliśmy do portu, czekała tu cała armada okrętów, galer, galeonów, karawel itd. W naszą stronę ruszył odziany w prymitywny futrzany pancerz ork.
Kahmar, Aragorn Tacticus?
Kahmar, tak. A ty to zapewne Kirth. Admirał Kirth.
Zgadza się, chodźcie.[/i] Ork skierował na na pokład ogromnej galery. Przez dzień to będzie wasz dom. Jak chcecie to na dole mają pieczonego dzika, i ten no... zaraz wypływamy. Szczegóły i przydziały dam jutro.
Ehe. No to czeka nas ciekawy dzień.